fot. PZPS

Liga Światowa. Iran sprowadził Polaków na ziemię

Po wygranym do 18 pierwszym secie, w kolejnych biało-czerwoni nie byli już tak skuteczni. Polscy siatkarze ulegli Iranowi 1:3 w trzecim spotkaniu turnieju Ligi Światowej w Pesaro. Rywalizację zakończyli na drugim miejscu – za Brazylijczykami, którzy po przegranej z Polską gładko uporali się z Iranem i Włochami.


W spotkaniu z Iranem Polacy mieli potwierdzić doskonałą formę zaprezentowaną w starciach z Brazylią i Włochami; mieli… bo zamiast kolejnych trzech punktów do swojego konta mogli „dopisać” okrągłe zero. Dobry początek to za mało, by poradzić sobie z podrażnioną ambicją Persów.

Biało-czerwoni odnotowali niemal wymarzony początek. Działała nie tylko obrona, ale przede wszystkim blok, co dało naszym zawodnikom prowadzenie 4:0. Przewaga zmniejszyła się nieco jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (8:6). Później udanym zbiciem popisał się Rafał Buszek, motywując swoich kolegów do lepszej gry. W kolejnych minutach na siatce dobrze radzili sobie Michał Kubiak i Dawid Konarski. Ten ostatni – oprócz ataku – ważne punkty zdobył również blokiem. Konsekwencja była kluczem do wygrania premierowej partii. Efektownym zbiciem triumf swojego zespołu przypieczętował Karol Kłos (25:18).

Po zmianie stron biało-czerwoni nie byli już tak skuteczni, a zwycięstwo w drugim secie wymknęło się im w samej końcówce. Blok Karola Kłosa przyniósł podopiecznym Ferdinando De Giorgiego cenny 21 punkt. Później było już tylko gorzej. Najpierw swoją drużynę na prowadzenie wyprowadził Amir Ghafour, a następnie na siatce zatrzymany został Dawid Konarski. To jego autowy serwis przypieczętował wygraną rywali 25:23.

Kolejna partia miała bardzo podobny przebieg. Gdy wydawało się, że to mistrzowie świata kontrolują rywalizację i są bliżej ostatecznego triumfu (17:14), piąty bieg włączyli siatkarze Igora Kolakovicia. Nie tylko atak, ale również zagrywka była mocną stroną Milada Ebadipoura (21:24). Sytuację próbował ratować jeszcze Dawid Konarski, ale na odrabianie strat było zdecydowanie za późno. Biało-czerwonych dobił Ghafour, przybliżając swój zespół do pierwszej wygranej w tegorocznej Lidze Światowej.

Czwarty set od początku przebiegał pod dyktando Irańczyków. Na pierwszej przerwie technicznej zawodnicy Ferdinando De Giorgiego mieli do odrobienia pięć oczek, na drugiej już tylko cztery. W decydującym momencie Persowie wytrzymali jednak próbę nerwów, zachowując bezpieczną przewagę nad przeciwnikiem. Mecz zakończył zepsuty serwis Mateusza Bieńka (22:25)

Biało-czerwoni zajęli drugie miejsce w turnieju w Pesaro. Plasują się obecnie na piątej lokacie w grupie pierwszej Ligi Światowej, premiowanej awansem do turnieju finałowego. W trakcie kolejnego weekendu rywalami mistrzów świata będą reprezentacje Bułgarii, Brazylii i Kanady.

* * *

Polska – Iran 1:3
(25:18, 23:25, 23:25, 22:25)

Polska: Dawid Konarski (20), Karol Kłos (5), Fabian Drzyzga (2), Michał Kubiak (15), Rafał Buszek (16), Mateusz Bieniek (10), Paweł Zatorski (libero) oraz Maciej Muzaj, Bartosz Kurek (1), Bartłomiej Lemański (3), Grzegorz Łomacz (1), Jakub Kochanowski (2), Damian Wojtaszek (libero)

Iran: Farhad Salafzoon (2), Milad Ebadipour (16), Saman Faezi (4), Amir Ghafour (19), Mojtaba Mirzajanpour (4), Masoud Gholami (3), Mahdi Marandi (libero), Mostafa Heydari (libero) oraz Farhad Nazari Afshar, Mohammad Javad Manavinezhad (17), Reza Ghara (2)

Sport.RIRM

drukuj