fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Trofeum dla Liverpoolu

Liverpool po raz szósty w historii sięgnął po zwycięstwo w piłkarskiej Lidze Mistrzów. W finale rozgrywek The Reds pokonali Tottenham 2:0. Gole zdobyli Mohamed Salah i Divock Origi.


W kończącym się sezonie obie drużyny rywalizowały ze sobą dwukrotnie. Za każdym razem górą był Liverpool. W Premier League zarówno u siebie, jak i na wyjeździe The Reds wygrywali 2:1. Dwa gole w tych spotkaniach zdobył grający dziś od pierwszej minuty Roberto Firmino. Atutem Tottenhamu był powrót po kontuzji lidera drużyny – Harry’ego Kane’a.

Już początek widowiska wstrząsnął Kogutami. Piłka powędrowała w pole karne do Sadio Mane. Senegalczyk szukał partnerów, ale jego podanie zatrzymał Moussa Sissoko. Futbolówka odbiła się od pachy zawodnika. Arbiter jeszcze analizował powtórki, jednak podjął decyzję o przyznaniu rzutu karnego dla Liverpoolu. W jego ocenie była ręka. Z jedenastu metrów przymierzył Mohamed Salah i niewiele brakowało, a przegrałby pojedynek z Hugo Llorisem. Egipcjanin uderzył w środek bramki. Francuskiemu golkiperowi do udanej interwencji zabrakło niewiele.

Jeszcze przed przerwą do sporego wysiłku Llorisa zmusił Andrew Robertson. Obrońca huknął z dystansu. Golkiper odbił piłkę zmierzającą pod poprzeczkę. Tottenham był bezradny. Miał problemy, by przebić się przez defensywę rywala. Po zmianie stron przypomniał o sobie Sadio Mane. Rozpoczął akcję, która mogła przynieść drugiego gola. Odrobiny precyzji brakowało Jamesowi Milnerowi.

Najbliżej wyrównania było w 80. minucie. Najpierw z dystansu strzelił Son Heung-min. Alisson Becker odbił futbolówkę przed siebie. Tottenham nie dawał za wygraną. Szansę miał jeszcze Lucas Moura, ale i tym razem na wysokości zdania stanął brazylijski bramkarz. Chwilę później Danny Rose był faulowany w okolicy pola karnego. Z rzutu wolnego przymierzył Christian Eriksen, jednak znowu górą był Alisson.

Liverpool cierpliwie czekał i w samej końcówce przypieczętował wygraną. Obrońcy Tottenhamu mieli problem, by oddalić zagrożenie po dośrodkowaniu z narożnika boiska. Przed szansą stanął Divock Origi. Płaskie uderzenie w kierunku dalszego słupka było poza zasięgiem Hugo Llorisa. Belg zagwarantował The Reds upragniony puchar.

Liverpool po raz szósty sięgnął po najcenniejsze klubowe trofeum w Europie. Rekordzistą – z 13 wygranymi – jest Real Madryt.

* * *

Tottenham Hotspur – Liverpool FC 0:2 (0:1)
Mohamed Salah 2’ Divock Origi 87’

Tottenham: Hugo Lloris – Danny Rose, Jan Vertonghen, Toby Alderweireld, Kieran Trippier – Harry Winks (66’ Lucas Moura), Moussa Sissoko (74’ Eric Dier), Son Heung-min, Dele Alli (82’ Fernando Llorente), Christian Eriksen – Harry Kane

Liverpool: Alisson Becker – Andrew Robertson, Virgil Van Dijk, Joel Matip, Trent Alexander–Arnold – Jordan Henderson, Georginio Wijnaldum (63’ James Milner), Fabinho – Sadio Mane (90’ Joe Gomez), Roberto Firmino (58’ Divock Origi), Mohamed Salah

Sport.RIRM

drukuj