fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Liga Mistrzów.  Z nadziejami na dobry wynik – Legia gra z Borussią

Już za niespełna pół godziny Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe z Borussią Dortmund w meczu piątej kolejki fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów.


Po niezapomnianym starciu z Realem Madryt (3:3) kibice wierzą, że również dzisiaj, na stadionie Borussii, mistrzowie Polski pokażą ambitną grę i być może pokuszą się o niespodziankę. Szkoleniowiec Wojskowych Jacek Magiera, chociaż zdaje się tonować nastroje, zapewnia, że jego gracze nie przestraszą się dzisiejszego przeciwnika.

Wiemy dzisiaj w jakim jesteśmy miejscu, wiemy jak gra Borussia, wiemy jaki to jest zespól, szczególnie na swoim boisku. Natomiast my się nie będziemy bać, bo czego się bać? Przed nami wyzwanie, duże wyzwanie, bo nie takie drużyny jak my tutaj przegrywały. Natomiast nikt nam nie zabroni walczyć. Będziemy walczyć o jak najlepszy wynik.

Klasę rywala docenia trener Borussii, który podkreślił, że zespół z Polski to już nie ta sama ekipa, z którą tak łatwo wygrali na inaugurację tegorocznej Ligi Mistrzów.

Legia przeszła przez krytyczną fazę w związku z karami od UEFA i fanami klubu. Grają teraz zdecydowanie lepiej. Są w okolicach trzeciego czwartego miejsca. To zupełnie inna drużyna. Spodziewam się zupełnie innego meczu – zaznaczył szkoleniowiec BVB Thomas Tuchel.

Za zdecydowanego faworyta dzisiejszej konfrontacji uchodzą piłkarze wicemistrza Niemiec. Podopieczni Jacka Magiery podejdą jednak do tego spotkania z wiarą w swoje umiejętności.

***

Borussia Dortmund Legia warszawa, 22.11.2016 (godz. 20:45), Signal Iduna Park

Wyjściowe składy:

Borussia: Roman Weidenfeller – Sebastian Rode, Matthias Ginter, Marc Bartra, Felix Passlack – Christian Pulisić, Shinji Kagawa, Nuri Sahin, Gonzalo Castro, Ousmane Dembele – Marco Reus

Legia: Radosław Cierzniak – Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński, Michał Pazdan, Jakub Rzeźniczak – Michał Kopczyński, Guilherme, Miroslav Radović, Vadis Odjidja-Ofoe, Michał Kucharczyk – Aleksandar Prijović


Sport.RIRM

drukuj