fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Liverpool wypunktował Porto

Kolejny świetny mecz drużyny Juergena Kloppa. Podopieczni niemieckiego szkoleniowca rozbili na wyjeździe Porto 4:1 i w znakomitym stylu awansowali do półfinału Ligi Mistrzów.


Liverpool, świadomy dwubramkowej zaliczki z pierwszego meczu (2:0), skupił się głównie na zabezpieczaniu tyłów i szanowaniu piłki. To Porto, chcąc nie chcąc, było zmuszone od początku spotkania do ataków. Z działań ofensywnych ekipy Sergio Conceicao niewiele jednak wynikało. Gospodarzom w najważniejszych momentach brakowało precyzji, ale i chłodnej głowy w poszukiwaniu lepszych rozwiązań.

Groźnie pod bramką The Reds zrobiło się w 15. minucie, kiedy to tuż obok słupka strzelił Moussa Marega. Chwilę później dobrą interwencją po uderzeniu Alexa Tellasa popisał się Alisson Becker.

Jak powinno się wykorzystywać swoje okazje, pokazali piłkarze Juergena Kloppa w 26. minucie. Mohamed Salah świetnie poradził sobie w polu karnym z dwoma kryjącymi go obrońcami, podał do wychodzącego na czystą pozycję Sadio Mane, a Senegalczyk strzałem z pierwszej piłki dopełnił jedynie formalności i dał gościom prowadzenie.

W tym momencie mistrzowie Portugalii potrzebowali aż czterech goli, by wyeliminować zespół z Anglii. Stracona bramka wyraźnie podcięła im skrzydła. A Liverpool robił swoje. Spokojnie kontrolował boiskowe wydarzenia i z każdą upływającą minutą zbliżał się do celu.

Po zmianie stron przyjezdni dobili rywali. W 65. minucie losy dwumeczu definitywnie rozstrzygnął Mohamed Salah, który w sytuacji sam na sam – po zagraniu Trenta Alexandra-Arnolda – nie dał większych szans Ikerowi Casillasowi.

Cztery minuty później Porto odpowiedziało trafieniem Edera Militao. Młody obrońca wykorzystał centrę Alexa Tellesa z rzutu rożnego i głową pokonał Alissona Beckera.

To było jednak wszystko, na co było stać drużynę Sergio Conceicao. W ostatnim kwadransie gry dwa kolejne ciosy zadali The Reds. Najpierw „główką” futbolówkę do siatki skierował Roberto Firmino, a następnie Virgil van Dijk uderzeniem – a jakże, głową – z pięciu metrów ustalił wynik spotkania.

Liverpool ostatecznie wygrał 4:1 i w znakomitym stylu zameldował się w najlepszej „czwórce” Ligi Mistrzów. O finał zagra z Barceloną. Areną pierwszego starcia tych zespołów będzie Camp Nou (1 maja).

***

FC Porto Liverpool FC 1:4 (0:1)
Eder Militao 69’ – Sadio Mane 26’ Mohamed Salah 65’ Roberto Firmino 77’ Virgil van Dijk 84’

Porto: Iker Casillas – Eder Militao, Pepe, Felipe, Alex Telles – Otavio (46’ Francisco Soares), Danilo Pereira, Hector Herrera – Jesus Corona (78’ Fernando), Moussa Marega, Yacine Brahimi (81’ Bruno Costa)

Liverpool: Alisson Becker – Trent Alexander-Arnold (66’ Joe Gomez) Joel Matip, Virgil van Dijk, Andrew Robertson (71’ Jordan Henderson) – Georginio Wijnaldum, Fabinho, James Milner – Mohamed Salah, Divock Origi (46’ Roberto Firmino), Sadio Mane

Żółte kartki: Pepe (Porto) oraz Sadio Mane (Liverpool)

Wynik pierwszego meczu: 2:0 dla Liverpoolu

Awans: Liverpool FC

Sport.RIRM

drukuj