fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Liga Mistrzów. Duży zawód przy Łazienkowskiej – Legia wyeliminowana przez Astanę

Champions League nie dla Legii Warszawa. Wprawdzie drużyna Jacka Magiery pokonała przed własną publicznością FK Astana 1:0 po golu Jakuba Czerwińskiego, ale do awansu do czwartej rundy eliminacji najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie zabrakło jednej bramki.


Po dwubramkowej porażce w Kazachstanie (1:3) sytuacja Legii przed dzisiejszym rewanżem była dość trudna. Aby awansować do decydującej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, podopieczni Jacka Magiery musieli bowiem wygrać 2:0 lub różnicą trzech goli. W tak ważnym dla Wojskowych meczu zabrakło w środowy wieczór jednego z kluczowych piłkarzy zespołu – Miroslava Radovicia.

O pierwszej części spotkania kibice mistrzów Polski chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Ich ulubieńcy nie stwarzali właściwie większego zagrożenia pod bramką rywala, mając długim fragmentami spore problemy nawet z przedostaniem się w strefę obronną gości.

Ciekawie zrobiło się jedynie w 25. minucie, gdy po świetnym dośrodkowaniu Adama Hlouska z lewego skrzydła, Armando Sadiku uderzył głową z kilku metrów wprost w Aleksandra Mokina.

Goście, wiedząc że czas działa na ich korzyść, skupili się głównie na defensywie, czekając na możliwość wyprowadzenia szybkiej kontry. Arkadiusza Malarza mogli jednak zaskoczyć po rzucie rożnym, a konkretnie po groźnej „główce” Iwana Majewskija w 14. minucie.

Po przerwie obraz gry długo nie ulegał zmianie. Legia wciąż nie miała pomysłu na sforsowanie obrony mistrzów Kazachstanu. Trener Jacek Magiera, widząc bezradność w poczynaniach swoich podopiecznych, próbował różnych rozwiązań taktycznych i zmian personalnych. Jedna z nich wniosła wiele dobrego w szeregach Wojskowych.

Pojawienie się na boisku Sebastiana Szymańskiego sprawiło bowiem, że w 76. minucie nadzieje sympatyków stołecznego zespołu na awans przybrały realnych kształtów. Wówczas po centrze osiemnastoletniego pomocnika z rzutu rożnego skutecznym strzałem głową popisał się Jakub Czerwiński.

Pojedynczy zryw mistrzów Polski to jednak było za mało, aby Warszawa mogła dziś świętować. Do ostatniego gwizdka sędziego gospodarze bili głową w mur, a ich ataki były dość nieudolne i mało konkretne. W doliczonym czasie gry bliżej zdobycia gola byli natomiast zawodnicy Stanimira Stoiłowa, ale uderzenie Patricka Twusamiego z ostrego kąta wybił na rzut rożny Arkadiusz Malarz.

Ostatecznie Legia wygrała 1:0, ale wobec dwubramkowej przegranej poniesionej w pierwszym starciu, została wyeliminowana przez Astanę i tym samym nie wywalczyła promocji do decydującej fazy eliminacji Ligi Mistrzów. Na pocieszenie ekipie Jacka Magiery pozostał udział w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Europy.

***

Legia Warszawa FK Astana 1:0 (0:0)
Jakub Czerwiński 76’

Legia: Arkadiusz Malarz – Adam Hlousek (69’ Sebastian Szymański), Michał Pazdan, Jakub Czerwiński, Artur Jędrzejczyk – Thibault Moulin, Michał Kopczyński (65’ Krzysztof Mączyński) – Dominik Nagy, Guilherme, Michał Kucharczyk – Armando Sadiku (58’ Kasper Hamalainen)

Astana: Aleksandr Mokin – Igor Szitow, Jurij Łogwinienko, Marin Ancić (63’ Jewgienij Postnikow), Dmitrij Szomko – Iwan Majewskij, Laszlo Kleinheisler – Patrick Twusami, Roman Murtazajew (57’ Abzał Bejsebekow), Serykżan Mużykow (83’ Srdjan Grahovac) – Junior Kabananga

Żółte kartki: Artur Jędrzejczyk, Dominik Nagy (Legia) oraz Iwan Majewskij, Dmitrij Szomko, Marin Anicić, Patrick Twusami (Astana)

Wynik pierwszego meczu: 3:1 dla Astany

Awans: FK Astana

Sport.RIRM

drukuj