fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Czy Szczęsny zatrzyma Barcelonę?

Dziś wieczorem w ramach inauguracyjnej kolejki Ligi Mistrzów sezonu 2015/2016 rywalizować będą zespoły z grup E, F, G oraz H. Trudne zadanie czeka Wojciecha Szczęsnego. Jego zespół AS Roma zmierzy się bowiem z triumfatorem ostatnich rozgrywek FC Barceloną. Na kolejne bramki w najbardziej prestiżowych rozgrywkach apetyt ma Robert Lewandowski. Jego klub, Bayern Monachium, zmierzy się z Olympiakosem w Pireusie.


AS Roma press conferenceStarcie Romy z Barcą to hit nie tylko grupy E, ale w ogóle środowego wieczoru. Duma Katalonii w starciu z rywalem z Serie A liczy na trzy punkty. Co ciekawe, obecny trener Katalończyków Luis Enrique nie tak dawno pełnił funkcję szkoleniowca  Giallorossich.  W kadrze ekipy z Wiecznego Miasta znajduje się również Seydou Keita, który kilka lat temu z sukcesami grał w zespole Barcelony. Celem przedstawiciela Primera Division z pewnością jest ponowny triumf w całej Lidze Mistrzów. Roma, która w ostatniej edycji tych rozgrywek odpadła już w grupie, teraz marzy co najmniej o 1/8 finału. Pozyskując piłkarzy klasy Edina Dzeko, Mohameda Salaha czy Wojciecha Szczęsnego ma szanse to osiągnąć. W drugim meczu tej grupy Bayer Leverkusen podejmie BATE Borysów. Aptekarze w ubiegłym sezonie o mały włos, a osiągnęliby ćwierćfinał LM. Na przeszkodzie stanęło jednak Atletico Madryt, które lepiej wykonywało rzuty karne. Latem zespół stracił skrzydłowego Hueng-Min Sona, który odszedł do Tottenhamu Hotspur. Do Bayeru przyszli za to: Javier Hernandez, Christoph Kramer czy Kevin Kampl. BATE w ostatnich kilku latach grało w Lidze Mistrzów, ale pełniło rolę dostarczyciela punktów. Prawdopodobnie tak będzie i tym razem. Białorusini mogą powalczyć u siebie, ale na wyjazdach raczej nie zdobędą punktów.

Bayern Munich trainingStawiany w roli faworyta grupy F Bayern Monachium uda się do Pireusu na pojedynek z Olympiakosem. Bawarczycy po triumfie w LM w 2013 roku kolejne dwie edycje zakończyli na półfinale, eliminowani przez hiszpańskie kluby: Real Madryt oraz Barcelona. W myśl przysłowia „do trzech razy sztuka” tym razem władze klubu z Monachium oczekują, że trener Pep Guardiola doprowadzi zespół do końcowego zwycięstwa. Aby jeszcze poprawić jakość kadry, do Bawarii sprowadzono Arturo Vidala oraz Douglasa Costę. Bayern świetnie wystartował w lidze niemieckiej (cztery wygrane). W związku z tym oczekuje się teraz triumfu w meczu pucharowym. Olympiakos w ostatnich latach regularnie występuje w Lidze Mistrzów, ale rzadko kiedy udaje mu się przejść fazę grupową. Klub latem dokonał ciekawych transferów (przyszli m.in. Esteban Cambiasso, Alfred Finnbogasson czy Brown Ideye) ale to może okazać się zbyt mało na mistrzów Niemiec. W drugim meczu grupy F Dynamo Zagrzeb ugości Arsenal Londyn. Dynamo poprzednio występowało w LM w sezonie 2012/13, jednak wówczas zajęło ostatnie miejsce w grupie. Wydaje się, iż Chorwatów czeka teraz podobny los, a szczytem marzeń może być walka o trzecie miejsce w stawce. Podopieczni Arsene’a Wengera w ubiegłym sezonie nieoczekiwanie odpadli w 1/8 finału rozgrywek z AS Monaco. Kanonierzy od kilku lat nie potrafią dotrzeć do ćwierćfinału. Londyńczycy ostatni raz dotarli do tego etapu rozgrywek w sezonie 2009/2010. Wydaje się, iż kluczem do osiągnięcia tego celu jest awans z pierwszego miejsca w grupie. Może się to jednak okazać bardzo trudne.

Porto press conferencePrzywrócić zaufanie kibiców za wszelką cenę chce Chelsea Londyn, która w spotkaniu grupy G podejmie Maccabi Tel Awiw. The Blues fatalnie rozpoczęli zmagania w Premier League. Po pięciu kolejkach podopieczni Jose Mourinho mają bowiem tylko cztery punkty i plasują się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Londyńczycy w ubiegłym sezonie zakończyli swój udział w LM na 1/8 finału, po porażce z Paris Saint-Germain. Trener Mourinho został zatrudniony po to, aby walczyć o wyższe cele. Przypomnijmy, iż od jedynego triumfu Chelsea w tych rozgrywkach minęły już trzy lata. Maccabi ostatni raz w Lidze Mistrzów występowało w sezonie 2004/05, ale wówczas zajęło ostatnie miejsce w grupie. W kadrze zespołu brakuje gwiazd. Wydaje się, iż piłkarze z Izraela nie powinni sprawić kłopotów graczom Chelsea. W drugim meczu tej grupy Dynamo Kijów zmierzy się z FC Porto. Ukraińcy ostatni raz grali w LM w sezonie 2012/13, jednak bez większych sukcesów. Ukraińska drużyna w poprzednich latach częściej rywalizowała w Lidze Europejskiej, gdzie potrafiła osiągać przyzwoite wyniki. Kijowianie mają w składzie jedną wielką gwiazdę, skrzydłowego Andrija Jarmołenkę. To może się okazać za mało na pokonanie Porto. Smoki już w zeszłym sezonie pokazały swoją siłę, odpadając dopiero w ćwierćfinale rozgrywek z Bayernem Monachium. Latem sprzedano do Atletico Madryt Jacksona Martineza, ale w jego miejsce sprowadzono chociażby Pablo Osvaldo. Wielkim hitem transferowym może okazać się sprowadzenie na Estadio Dragao Ikera Casillasa.

Valencia training sessionW grupie H ciekawie zapowiada się starcie Valencii z Zenitem Sankt Petersburg. Nietoperze wracają do Ligi Mistrzów po trzech latach nieobecności. Hiszpański zespół ostatni raz rywalizował w tym pucharze w sezonie 2012/2013 i wówczas osiągnął 1/8 finału. Kadra zespołu to mieszanka graczy doświadczonych oraz młodych i utalentowanych. Zawodnicy Nuno Espirito Santo z pewnością powalczą o awans do fazy pucharowej. Podobny cel stawia sobie ekipa z Rosji. Zenit w swojej historii dwukrotnie potrafił awansować do 1/8 finału LM. Ostatni raz dokonał tego w sezonie 2013/14. Latem do Anglii sprzedano czołowego napastnika Samuela Rondona, a w jego miejsce ściągnięto Artiema Dzyubę. Kadra od kilku lat jest stabilna i ten fakt może okazać się atutem podopiecznych Andre Villasa-Boasa. W drugim meczu tej grupy absolutny debiutant w tych rozgrywkach KAA Gent zmierzy się z Olympique Lyon. Gent po raz pierwszy w historii zdobył mistrzostwo kraju, co dało mu automatyczny awans do fazy grupowej. Belgijski klub do tej pory nie odnosił sukcesów na arenie międzynarodowej i trudno przypuszczać, aby mógł na poważnie walczyć o wyjście z grupy. Lyon po kilku latach zaciskania pasa wraca do elity w naprawdę dobry stylu. Zespół, który jeszcze w 2010 roku doszedł do półfinału Ligi Mistrzów, przez ostatnie kilka lat ostrożnie dysponował swoimi finansami. Teraz sytuacja poprawiła się na tyle, iż klub stać było na sprowadzenie chociażby Mapou Yanga-Mbiwy, Mathieu Valbueny czy Rafaela, jak również na zatrzymanie znakomitego snajpera Alexandre’a Lacazette’a. Francuzi z pewnością mogą pokonać Gent, jak również walczyć o 1/8 finału.

***

Program środowych meczów 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów:

Grupa E

Bayer Leverkusen – BATE Borysów (20.45)
AS Roma – FC Barcelona (20.45)

Grupa F

Dinamo Zagrzeb – Arsenal Londyn (20.45)
Olympiakos Pireus – Bayern Monachium (20.45)

Grupa G

Dynamo Kijów – FC Porto (20.45)
Chelsea Londyn – Maccabi Tel Awiw (20.45)

Grupa H

Valencia CF – Zenit Sankt Petersburg (20.45)
KAA Gent – Olympique Lyon (20.45)

Sport.RIRM

drukuj