fot. Paweł Skraba

Lekkoatletyczne ME. Udana inauguracja Polaków

Biało-czerwoni udanie zainaugurowali zmagania na mistrzostwach Europy w Berlinie. Awans do finału rzutu młotem wywalczyli Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek. Z dobrej strony pokazali się też Michał Haratyk (pchnięcie kulą) i Ewa Swoboda (bieg na 100 m).


Faworyci nie zawiedli. Polacy mieli zdominować konkurs rzutu młotem. W eliminacjach pokazali pewność siebie i jutro – ze spokojną głową – mogą rozpocząć batalię o medale. Wojciech Nowicki już w pierwszej próbie poprawił minimum kwalifikacyjne. Młot wylądował 3 cm poza granicą 76 m. Paweł Fajdek – po przeciętnej próbie nr 1 – zrehabilitował się w kolejnej. Wynik 77,86 zagwarantował miejsce w jutrzejszym finale.

Organizatorzy postanowili urozmaicić mistrzostwa, przez co eliminacje pchnięcia kulą mężczyzn – zamiast na stadionie – odbywały się w centrum Berlina. Przy głośnej muzyce i w otoczeniu kibiców Michał Haratyk uzyskał trzeci rezultat – 20,59 m. Problemy miał Konrad Bukowiecki, który awans wywalczył z 10. wynikiem – 19,89 m. Odpadł 13. Jakub Szyszkowski, któremu do finału zabrakło 3 centymetrów. Najdalej rzucił dziś David Storl z Niemiec – 20,63 m.

Z drugim wynikiem eliminacji – 11,33 sek. – do półfinału sprintu na 100 m kobiet awansowała Ewa Swoboda. Problemów z wywalczeniem miejsca w decydującym konkursie skoku w dal nie miał Tomasz Jaszczuk. Polak osiągnął 7,88 m, co było szóstym wynikiem.

Z trzech naszych sprinterów rywalizujących w biegu na 100 m do kolejnego etapu awansował tylko Dominik Kopeć. Już po pierwszym starcie swoją przygodę w Berlinie (rywalizacja indywidualna) zakończyli Remigiusz Olszewski i Przemysław Słowikowski. Podobny los na 400 m przez płotki spotkał Jakuba Mordyla. W eliminacjach – ze względu na dobry rezultat w tym sezonie – nie musiał startować Patryk Dobek.

Sport.RIRM

drukuj