fot. PAP/Adam Warżawa

Kamil Glik: „Staram się grać jak najlepiej, dla dobra drużyny”

Po jednym meczu absencji, spowodowanej nadmiarem żółtych kartek, do podstawowego składu reprezentacji Polski powrócił Kamil Glik. Ostoja naszej obrony po raz kolejny okazała się zaporą nie do przejścia dla przeciwników.


Zawodnik włoskiego Torino po opuszczeniu placu gry przez Artura Boruca dostąpił również zaszczytu pełnienia funkcji kapitana kadry narodowej.

Pełniłeś dzisiaj rolę kapitana reprezentacji Polski, jakie to uczucie?

– Na pewno ten dzień na długo zostanie mi w pamięci, bo jeszcze kilka lat temu nie sądziłem, że będzie mi to kiedykolwiek dane. Tym samym spełnił się jeden z moich celów, jedno z moich marzeń.

Jak oceniasz swoją współpracę z Michałem Pazdanem na środku obrony?

– Dla mnie nie ma różnicy czy na środku gram z Michałem, Łukaszem, czy z kimkolwiek innym. Zawsze staram się grać jak najlepiej, dla dobra drużyny. Moi partnerzy z obrony zawsze wiedzą, co mają robić. Co do obsady obrony – są to decyzje trenera, które należy akceptować.

Co sądzisz o samej konkurencji na środku obrony? Michał Pazdan powoli uderza do podstawowej jedenastki reprezentacji Polski, jest również Łukasz Szukała.

– Tak jak mówię – to, kto będzie na te zgrupowania przyjeżdżał zależy od sztabu, od trenera. Sam patrzę przede wszystkim na swoją grę, aby jak najlepiej prezentować się na boisku – zarówno w klubie, a co za tym idzie później też w reprezentacji. To jest dla mnie najważniejsze.

Sport.RIRM

drukuj