fot. PAP/Grzegorz Momot

K. Stoch: „Nasi kibice są najlepsi na świecie. (…) Cieszę się, że tutaj jestem”

„Przed nami jest jeszcze kilka konkursów – dosyć ważnych, dosyć przyjemnych z punktu widzenia technicznego” – podkreślił Kamil Stoch po czwartkowych kwalifikacjach do pierwszego indywidualnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle. Jak przyznał, nie wszystko wychodzi mu tak, jakby tego chciał, a obecny sezon – pod względem psychicznym – jest dla niego bardzo trudny.


Drugie miejsce w kwalifikacjach poprzedzających pierwszy konkurs na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle to dla dwukrotnego mistrza olimpijskiego wynik satysfakcjonujący. Swoje czwartkowe skoki uznał za dobre. Pozytywny wpływ na dyspozycję zawodnika miała absencja w trakcie konkursów Pucharu Świata w kazachskich Ałmatach.

Nie było w tym czasie jakoś dużo treningu. Bardziej chciałem odpocząć, zresztą sam zasygnalizowałem trenerowi, że chcę spędzić czas z rodziną, spędzić czas w domu. Nie dlatego, że czułem się zmęczony fizycznie, ale bardziej zmęczony mentalnie – tłumaczył Kamil Stoch.

Do końca sezonu pozostało sześć indywidualnych konkursów Pucharu Świata. Obiekty, na których rozegrane zostaną zawody, są – jak wskazywał dwukrotny mistrz olimpijski – przyjazne z punktu widzenia technicznego.

Kamil StochTe skocznie są nawet bardzo przyjazne, dlatego chciałem odświeżyć bardziej głowę niż organizm i na spokojnie podejść do tych zawodów. Jak widać, ten efekt jest dobry i ten krok również był udany – dodał.

Szczególnie ciepło Kamil Stoch wypowiadał się o polskich kibicach, którzy pojawili się na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle.

Nasi kibice są niezawodni. Zawsze będę to powtarzał, że są najlepsi na świecie. Skakać przed nimi to czysta przyjemność, czysta radość. Zawsze staram się czerpać tyle energii, ile tylko mogę od ludzi, którzy tutaj przychodzą i nam wysyłają te dobre fluidy. Cieszę się tym, że tutaj jestem. Robię to, co uwielbiam robić, a przy tym można się dobrze bawić – mówił podopieczny Łukasza Kruczka.

Zawodnik nie chciał mówić o odejściu szkoleniowca polskiej kadry narodowej. Przyznał, że wraz z trenerem w dalszym ciągu realizuje plan, jaki założył sobie przed sezonem.

Pierwszy indywidualny konkursu Pucharu Świata w Wiśle zaplanowano na jutro. Początek pierwszej serii o godz. 20:30.


Sport.RIRM

drukuj