fot. PAP/Adam Warżawa

K. Michalak: Przyda nam się przerwa, by wszystko dokładnie przeanalizować

Ostatnie mecze, to były mecze, które mogliśmy wygrać. Przyda się przerwa, żeby wszystko przepracować i przeanalizować. Mam nadzieję, że od następnego spotkania, tym bardziej po przerwie, znowu zaczniemy punktować sytuacje powiedział po starciu Lechii Gdańsk z Wisłą Płock (1:1) pomocnik białozielonych Konrad Michalak.


Podopieczni Piotra Stokowca nie potrafili zdominować teoretycznie słabszego rywala i ponownie stracili punkty. Gdańszczanie musieli odrabiać straty po golu Nico Vareli, który celnie przymierzył z rzutu wolnego. Udało się po rzucie karnym wykonanym przez Flavio Paixao. Mimo grze w przewadze po czerwonej kartce dla Grzegorza Kuświka Lechia nie zdołała zgarnąć pełnej puli [więcej tutaj].

– Ciężko było nam stworzyć sobie jakieś klarowniejsze sytuacje. Wisła tych sytuacji też sobie za wiele nie stworzyła poza tym stałym fragmentem, po którym padła bramka – wskazał Konrad Michalak.

To druga z rzędu strata punktów lidera. Wcześniej Lechiści ulegli Zagłębiu Lubin 1:2.

– Ostatnie mecze, to były mecze, które mogliśmy wygrać. Przyda się przerwa, żeby wszystko przepracować i przeanalizować. Mam nadzieję, że od następnego meczu, tym bardziej po przerwie znowu zaczniemy punktować –podkreślił pomocnik.

Kolejny mecz Lechia rozegra w Sosnowcu z tamtejszym Zagłębiem. To ostatnia drużyna Ekstraklasy, ale pokazała wiosną, że nadal trzeba się z nią liczyć.

– Tak jest w Ekstraklasie, że każdy może wygrać z każdym, jak ostatnio Miedź Legnica z Lechem Poznań. My na pewno będziemy ciężko pracować, by znów wejść na odpowiednie tory. Nie da się ukryć, że jedna porażka i remis, przy serii zwycięstw, jaką mieliśmy, to dobry moment, by wszystko dokładnie przeanalizować – powiedział Konrad Michalak.

Piotr Stokowiec będzie miał do pełnej dyspozycji Lukasa Haraslina, który wraca po kontuzji, a mecz z Wisłą Płock rozpoczął na ławce rezerwowych. Nie do końca wiadomo, co ze zdrowiem Patryka Lipskiego, bowiem sztab medyczny gdańszczan nie jest w stanie do końca zdiagnozować problemu. Powrotu wszystkich zawodników – jak zaznaczył Tomasz Makowski – wyczekuje cała drużyna.

– Słabsze mecze czy okresy się zdarzają będziemy do tego cały czas dążyć. Chłopaki wracają do gry – Lukas Haraslin, niedługo wróci Patryk Lipski, więc kadra będzie szersza i będzie się grało lepiej – dodał Tomasz Makowski, pomocnik Lechii Gdańsk.

Sport.RIRM

drukuj