fot. PAP/Jan Karwowski

K. Glik: Reprezentacja potrzebuje czasu

Mecz z Irlandią na pewno nie był porywającym widowiskiem, ale jest to taki moment, gdzie drużyna na nowo się buduje i potrzeba jeszcze czasu, żeby to wszystko poukładać mówił Kamil Glik, środkowy obrońca reprezentacji Polski.


Biało-czerwoni w mało przekonującym stylu zaledwie zremisowali z grającą w mocno rezerwowym składzie Irlandią 1:1. Naszą drużynę od porażki uchronił dopiero w końcówce spotkania rezerwowy Mateusz Klich, który po dwójkowej akcji z Arkadiuszem Milikiem umieścił piłkę w siatce rywali.

Dopiero wystartowaliśmy. Trudno powiedzieć, czy zmieniły się nastroje po nieudanym mundialu. Mecz z Irlandią na pewno nie był porywającym widowiskiem, ale jest to taki moment, gdzie reprezentacja na nowo się buduje i potrzeba jeszcze czasu, żeby to wszystko poukładać. Dobrym momentem na ocenę będzie podsumowanie naszych występów w Lidze Narodów na koniec roku – zwrócił uwagę Kamil Glik.

Konfrontacja z Irlandią była dopiero drugą pod wodzą Jerzego Brzęczka w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Jak podkreślił obrońca francuskiego Monaco, dotychczasowa współpraca z nowym trenerem – zwłaszcza podczas sesji treningowych – wyglądała obiecująco.

Nasza współpraca z nowym trenerem wygląda bardzo dobrze. Od pierwszego dnia wprowadził swoje zasady funkcjonowania na boisku, gramy teraz trochę inaczej. Dość impulsywnie przekazuje swoje uwagi, ale nie po to, żeby kogoś zganić. Na dziś jestem zbudowany tym, jaką przede wszystkim jest osobowością – dodał jeden z filarów kadry.

W przyszłym miesiącu biało-czerwoni powrócą do rywalizacji w Lidze Narodów. 11 października Polacy zmierzą się z Portugalią, a trzy dni później – z Włochami. Oba mecze zostaną rozegrane na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Sport.RIRM

drukuj