fot. twitter.com/WilliamsRacing

Formuła 1. Williams ponownie na końcu

Robert Kubica po raz siódmy w tym sezonie przegrał z Georgiem Russellem. W kwalifikacjach Brytyjczyk był szybszy o blisko 0,8 sekundy. Pole position wywalczył Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari.


Kierowcy Williamsa tradycyjnie rywalizowali tylko między sobą. Na treningach różnica między nimi nie przekraczała 0,5 s, jednak za każdym razem z przodu był George Russell. Tym raz nie było inaczej. To Brytyjczyk pojechał zdecydowanie szybciej. Mimo to nie podjął walki z żadnym innym zawodnikiem w stawce. Do bezpośrednio wyprzedzającego go Lance’a Strolla stracił blisko 1,5 s.

W porównaniu z poprzednimi występami mocno poprawił się Antonio Giovinazzi. Włoch z Alfy Romeo był lepszy od swojego partnera z teamu Kimiego Raikkonena i wywalczył awans do drugiego etapu kwalifikacji.

Drugą część rywalizacji przerwał wypadek Kevina Magnussena. Kierowca Haasa zahaczył o ścianę. Pękła tylnia opona w jego bolidzie, przez co zawodnik nie był w stanie kontrolować samochodu. Bolid obrócił się i wpadł na przeciwległą ścianę. Przód uległ mocnym zniszczeniom. Sędziowie zdecydowali się na wywieszenie czerwonej flagi. To pokrzyżowało plany Maxa Verstappena. Kierowca Red Bulla nie mógł już poprawić swojego rezultatu i musiał zadowolić się 11. miejscem.

W decydującej batalii wydawało się, że nie do zatrzymania będzie Lewis Hamilton. A jednak, Sebastian Vettel poprawił czas Brytyjczyka, co było efektem doskonałej jazdy w trzecim segmencie toru. Obu zawodników dzieliły 0,2 s. Z drugiej linii do wyścigu przystąpią Charles Leclerc (Ferrari) i Daniel Ricciardo (Renault). Za nimi kwalifikacje zakończyli Pierre Gasly (Red Bull) oraz Valtteri Bottas (Mercedes). Fin pokonał bardzo nerwowe okrążenie i osiągnął gorszy wynik niż w trakcie drugiej części rywalizacji.

Sport.RIRM

drukuj