fot. twitter.com/WilliamsRacing

Formuła 1. Williams bez przełomu, Bottas na czele klasyfikacji generalnej

Robert Kubica ponownie ostatni w gronie kierowców, którzy dojechali do mety. GP Azerbejdżanu wygrał Valtteri Bottas z Mercedesa. Fin objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.


Robert Kubica przystąpił do rywalizacji, choć jeszcze wczoraj nie było to takie pewne. Polak rozbił auto w trakcie kwalifikacji. Mechanicy zdążyli na wyścig, ale i tak kierowca Williamsa rozpoczął zmagania z alei serwisowej. Za nim ruszyli Kimi Raikkonen z Alfy Romeo i Pierre Gasly z Red Bulla.

Kubica jeszcze dobrze nie ruszył, a już sędziowie zastanawiali się, czy go nie ukarać. Okazało się, że nasz reprezentant za wcześniej pojawił się na końcu alei serwisowej. Został ukarany dodatkowym przejazdem przez pit lane. Już wtedy jechał na ostatniej pozycji, a stracone sekundy tylko oddaliły go od George’a Russella.

Zaraz po starcie prowadzenie utrzymał Valtteri Bottas. Na drugiej pozycji jechał Lewis Hamilton. Nic nie zmieniło się do samego końca, choć był moment, że na czele znajdował się Charles Leclerc z Ferrari. Monakijczyk do 32. okrążenia jechał bez pit stopu. Zużyte opony dawały jednak o sobie znać, przez co został wyprzedzony przez obu kierowców Mercedesa. W końcówce walczył jeszcze o jeden bonusowy punkt za najlepszy czas jednego okrążenia. To się udało, jednak do mety dojechał jako piąty. Wygrał Bottas, który objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Drugi był Hamilton, a trzeci Sebastian Vettel.

George Russell ukończył rywalizację na 15., a Robert Kubica na 16. pozycji. Kierowcy Williamsa byli dwukrotnie dublowani.

GP Azerbejdżanu nie ukończyli m.in. Daniel Ricciardo i Daniił Kwiat. Kiedy Australijczyk próbował wyprzedzić Rosjanina, przestrzelił zakręt. Kierowca Toro Rosso zachował się na tyle przytomnie, że uniknął kraksy. Chwilę później nie był już w stanie nic zrobić. Ricciardo nie spojrzał w lusterko i wjechał tyłem bolidu w samochód rywala.

Sport.RIRM

drukuj