fot. PAP/EPA

Formuła 1. GP Austrii – Williamsy nie dały rady. Zwycięstwo Rosberga

Zła taktyka zjazdów na pit lane spowodowała, że kierowcy Willimasa nie mieli szans w starciu z zespołem ze Stuttgartu. Rosberg wygrał swój trzeci wyścig w sezonie i szósty w karierze. Podium uzupełnili Lewis Hamilton i Valtteri Bottas.

Sensacyjne kwalifikacje

Po wczorajszych kwalifikacjach paddock opanowała informacja o kończącej się dominacji Mercedesa. Pierwszą linię startową zajęli kierowcy Williamsa. Rosberg startował z trzeciego miejsca. Hamilton ustawił się dopiero na dziewiątym polu.

Start

Warunki do ścigania były fantastyczne. Temperatura toru wynosiła aż 48 stopnie Celsjusza. Bardzo dobrze wystartował Felipe Massa, utrzymując tym samym pozycję lidera. Zaspał Bottas, którego wyprzedził Rosberg, Alonso na czwartym miejscu. Atomowy start zaliczył Lewis Hamilton. Brytyjczykowi dopisywało także szczęście, ponieważ Ricciardo i Kvyat popełnili błędy. Wicelider klasyfikacji kierowców po dwóch okrążeniach był już czwarty! Alonso również musiał uznać wyższość bolidu Mercedesa.

Ogromne problemy miał Sebastian Vettel. Jego bolid (po raz trzeci w sezonie) stracił moc. Niemiec został zdublowany przez całą stawkę. Po chwili jednak jego auto cudem wyzdrowiało i mistrz świata wrócił do rywalizacji.

Po ośmiu okrążeniach było jasne między jakimi kierowcami rozegra się walka o zwycięstwo. Na prowadzeniu: Massa, Bottas, który na długiej prostej po zakręcie pierwszym wyprzedził Nico, Rosberg, Hamilton i Alonso z dużą startą do poprzedzającego go kierowcy, potem Magnussen i Raikkonen.

Pierwsze zjazdy

Na dziesiątym kółku większość kierowców na super miekkich oponach zaczęła narzekać na graining (tworzenie się kuleczek na oponach, które powodują spadek przyczepności). Rozpoczęły się pierwsze zjazdy. Hunkelberg zameldował się u swoich mechaników. Zaciętą walkę w alei serwisowej stoczyli Ricciardi i Kvyat, lepszy okazał się Rosjanin. Do incydentu doszło w boksie Saubera. Esteban Gutierrez wyjechał z niedokręconym oponą, przez co musiał się cofnąć z powrotem na stanowisko. Na domiar złego sędziowie nałożyli na niego karę stop&go, czyli zatrzymania się w boksie, bez możliwości ingerencji mechaników (sędziowie są uczuleni na tego typu zdarzenia, po tym jak, w poprzednim sezonie niedokręcona opona w bolidzie Marka Webbera, uderzyła w jednego z operatorów kamery. Na szczęście mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń).

Kluczowy moment

Jako pierwszy z czołówki do pit lane zjechał Rosberg. Na następnym kółku zjechał Hamilton. W tym momencie należy postawić pytanie: Dlaczego inżynierowie Williamsa nie sprowadzili swoich kierowców do boksów? Dzięki późniejszemu zjazdowi Massy (wyjechał za Nico) Hamilton zbliżyły się do Brazylijczyka i wyprzedził go z dziecinną łatwością. Powód: niedogrzane ogumienie w bolidzie oznaczonym numerem 19. Chwilę potem zjechał również Valtteri. Finowi udało się znaleźć pomiędzy kierowcami Merecedsa, z tym, że na torze było wielu kierowców, którzy jeszcze nie zmieniali opon (m.in.: Perez, Raikkonen i Ericsson).

Słabo spisywali się dziś mechanicy Hamiltona i Massy. Obaj kierowcy stracili na zmianach ponad sekundę.

Sergio Perez pomimo „starszych” opon utrzymywał się na prowadzeniu. Po chwili jednak Rosberg i Bottas „połknęli” kierowcę z Meksyku.

W między czasie debiutant z Toro Rosso – Daniil Kvyat, powiedział swojemu inżynierowi, że w jego aucie „skończyły się” hamulce. Wielu zawodników borykał się z tym problemem. Długie proste i ciężkie do hamowania do zakrętów obciążały układ hamulcowy do tego stopnia, że podczas postojów bolidów w boksach, można było dostrzec ogień, wydobywający się z kół.

Sebastian Vettel postanowił kontynuować wyścig. Pomiędzy nim, a Gutierrezem doszło do kontaktu. Niemiec musiał wymienić w boksie przednie skrzydło. Na 36. kółku zespół polecił mu zjazd do alei serwisowej i zakończenie wyścigu.

Błąd Ferrari. Za późne ściągnięcie Kimiego Raikkonena skutkowało spadkiem z 7. na 11. lokatę. Cóż, nie wszystkim służy strategiczne myślenie.

Zażenowana Claire

Drugie, a zarazem ostatnie zjazdy rozpoczęły się na 40. okrążeniu.

Długi pit stop Hamiltona (aż 4 sekundy!). Rosberg znów obsłużony szybciej, wraca przed Brytyjczykiem. Williams nie pokusił się o postawienie na ryzykowną taktykę i wcześniejszy zjazd. Bottas spadł jeszcze za Lewisa.

Williams trzymał Massę do tego momentu, że po wyjechaniu z pit lane, Brazylijczyk był ósmy, a startował z PP. Nie popełniając żadnego błędu, jadać dobrym tempem, zespół „nie pozwolił” mu na walkę z Mercedesem. Twarz Claire Williams (córka Franka) wyrażała zażenowanie całą sytuacją. Ciekawe czy inżynier Williamsa odpowiedzialny dziś za strategię Williamsa zostanie zwolniony?

Świetnie jechał Fernando Alonso i Sergio Perez. Ten pierwszy zaczął „dobierać się” do Massy, a kierowca Force India „wykręcił” rekord okrążenia.

Hamilton robił co mógł, by dogonić Rosberga, ale to bolid z numerem 6 przekroczył linię mety jako pierwszy. Valtteri Bottas przejechał pętle toru po raz 71. i wywalczył podium. Red Bull w swoim domowym wyścigu zdobył zaledwie cztery punkty (Ricciardo za ósme miejsce).

Na konferencji najszybsi kierowcy tak relacjonowali wyścig:

Nico Rosberg – To nie był łatwy wyścig. Pod koniec miałem naprawdę szybki samochód. Miło jest wygrać ze świadomością, że twój kolega z zespołu przyjechał na drugiej pozycji. Dziękuję Austrii za fantastyczny wyścig, a moim kibicom za wsparcie, które czułem w bolidzie. Mam nadzieję, że na Silverstone również uda nam się stanąć na podium.

Lewis Hamilton – Czekam na odpowiedź od zespołu w sprawie moich pit stopów, które były dziś zbyt długie. Cieszę się, że wraz z Nico przyjechaliśmy na dwóch pierwszych miejscach.

Valtteri Bottas – Jestem bardzo szczęśliwy. Ciężko mi opisać co teraz czuję. Dziękuję zespołowi za świetny samochód. Ten wyścig był dla nas bardzo dobry.

Pierwsza „dziesiątka” GP Austrii 2014
1. Nico Rosberg
2. Lewis Hamilton
3. Valtteri Bottas
4. Felipe Massa
5. Fernando Alonso
6. Sergio Perez
7. Kevin Magnussen
8. Daniel Ricciardo
9. Nico Hunkelberg
10. Kimi Raikkonen

Nico Rosberg (165 punktów) pozostał liderem mistrzostw świata, z przewagą 29 punktów nad Lewisem Hamiltonem, trzeci jest Daniel Ricciardo – 83 punkty. Mercedes zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji konstruktorów z 301 punktem na koncie.

Sport RIRM

drukuj