fot. PAP/EPA

Formuła 1. GP Abu Dhabi: Pole position dla Nico Rosberga

Niespodziewanie to Nico Rosberg z Mercedesa zdobył pole position do jutrzejszego wyścigu o Grand Prix Abu Dhabi. Obok Niemca wystartuje jego kolega z zespołu i kontrkandydat do wywalczenia tytułu mistrza świata – Lewis Hamilton. Trzecie miejsce zajął Fin Valtteri Bottas (Williams). 


Q1

Pierwsza część czasówki była bardzo emocjonująca. Wszystkim ekipom zależało na tym, by w ostatnim GP pokazać się z jak najlepszej strony. Obaj kierowcy Ferrari przez dłuższy czas zajmowali ostatnie miejsca. W środku stawki dochodziło do wielu przetasowań. Po ośmiu minutach na czele był duet Mercedesa (Lewis Hamilton i Nico Rosberg), trzeci był Valtteri Bottas. Sergio Perez, Kimi Raikkonen i Fernando Alonso byli zagrożeni odpadnięciem już na tym etapie, ale w ostatniej chwili udało im się „zepchnąć” Pastora Maldonado, Adriana Sutila i Estebana Gutierreza. Do kolejnej części kwalifikacji nie awansowali: Romain Grosjean, Esteban Gutierrez, Pastor Maldonado, Kamui Kobayashi oraz Will Stevens. Najlepszy okazał się Hamilton, Rosberg i Felipe Massa (Williams).


Q2

Już na samym początku na Yas Marina wyjechał prawie komplet kierowców. Lewis krocząc po swój drugi tytuł w karierze jako pierwszy pokonał barierę 1: 40.000. Po świetnej jeździe Jensona Buttona i Kevina Magnussena w Q1, tym razem kierowcy ekipy z Woking znaleźli się w strefie spadkowej. Na prowadzeniu Lewis, Rosberg i Valtteri Bottas, który „wykręcił” gorszy czas od Niemca o zaledwie sześć tysięcznych sekundy. Alonso z Raikkonenem po raz kolejny balansowali pomiędzy strefą spadkową, a premiowaną awansem dziesiątką. Obu również udało się awansować dalej. Na czele: Hamilton, Massa, Bottas, Rosberg. Odpadli: Kevin Magnussen, Jean-Eric Vergne, Sergio Perez, Nico Hulkenberg, Adrian Sutil


Q3

Dziewięciu kierowców ruszyło do ostatecznej konfrontacji o pole position. W swoim boksie pozostał tylko Kimi Raikkonen. Vettel uzyskał pierwszy czas, ale nie mógł być z niego zadowolony. Na torze stało się coś, co może mieć kluczowe znaczenie w jutrzejszej rywalizacji. Jako pierwszy na mecie zameldował się z bardzo dobrym czasem Nico Rosberg. Na ekranach telewizorów pojawiła się uśmiechnięta twarz jego żony. Za nim jechał Hamilton. Na dojeździe do jednego z ostatnich zakrętów, Brytyjczyk przyblokował przednie, lewe koło i popełnił błąd, który zaważył na całych kwalifikacjach. My mogliśmy podziwiać zafrasowaną minę legendarnego Nikiego Laudy, mentora kierowców Mercedesa. To właśnie trzykrotny mistrz świata miał stać za sprowadzeniem Hamiltona do zespołu koncernu ze Stuttgartu. Na pięć minut przed końcem wszyscy zjechali do boksów. Po wyjeździe z garaży wspaniałym czasem, po dwóch sektorach, mógł pochwalić się fiński kierowca Williamsa. Był szybszy nawet od Rosberga. Niemiec jechał jednak jak w transie. Poprawił swój czas o blisko – 0.300. Hamilton nie zdążył go pokonać. Mistrz świata z 2008 roku okazał się lepszy „tylko” od Bottasa i Massy. Pole poistion we wspaniałym stylu wywalczył wicelider klasyfikacji kierowców.


Jutro o godzinie 14. naszego czasu wystartuje wyścig o GP Abu Dhabi – wyścig, który na zawsze zapisze się w pamięci Nico Rosberga i Lewisa Hamiltona. Któryś z nich już jutro po południu będzie mógł powiedzieć, że jest dwukrotnym mistrzem świata (w przypadku Brytyjczyka) lub, że jest drugim kierowcą w historii, który zdobył tytuł mistrza świata (po Kanadyjczyku Jacquesu Villeneuve) tak jak jego ojciec.

Aktualizacja: W bolidach Sebastiana Vettela i Daniela Ricciardo dostrzeżono nieregularne przednie skrzydła. Ich elastyczność przy dużych prędkościach dawała kierowcom Red Bulla aerodynamiczną przewagę nad resztą zawodników. Niemiec i Australijczyk, po karze nałożonej przez sędziów FIA, jutrzejszy wyścig rozpoczną na końcu stawki.

Wyniki:

f1-kwalifikajce

*  kara nałożona przez FIA spowodowała, że kierowcy Red Bulla wystartują do jutrzejszego wyścigu z końca stawki
** kara stop&go w wyścigu

Sport/RIRM

drukuj