fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Zabójczy kwadrans Rosjan, gol Salaha nie pomógł Egipcjanom

Reprezentacja Rosji jest o jeden mały krok od awansu do fazy pucharowej mistrzostw świata 2018. Drużyna Stanisława Czerczesowa dopisała do swojego dorobku kolejny komplet punktów, tym razem pokonując Egipt 3:1. Wszystkie gola dla Sbornej padły w pierwszym kwadransie drugiej połowy spotkania.


Mohamed Salah – to piłkarz, który miał pomóc Egipcjanom zapomnieć o pechowej porażce z Urugwajem i zainkasować komplet tak potrzebnych im punktów w starciu z gospodarzem turnieju. Powrót do gry po kontuzji barku wielkiej gwiazdy światowego futbolu nie wpłynął jednak znacząco na postawę jego kolegów z drużyny narodowej.

Mecz od początku mógł się podobać kibicom zgromadzonym na trybunach stadionu w Sankt Petersburgu. Obu zespołom bardziej zależało na zdobywaniu goli niż na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki. Zarówno jedni, jak i drudzy mieli swoje szanse na objęcie prowadzenia, lecz w najważniejszych momentach brakowało zazwyczaj większej precyzji i zimnej krwi.

Blisko szczęścia był zwłaszcza Marwan Mohsen, który w 15. minucie po centrze z rzutu rożnego „główkował” minimalnie obok słupka. W odpowiedzi nieznacznie z dystansu przestrzelił Denis Czeryszew. Centymetrów zabrakło również Mohamedowi Salahowi. Pomocnik Liverpoolu chwilę przed przerwą obrócił się z piłką przed polem karnym Rosjan i nieznacznie spudłował.

Tuż po przerwie „worek” z bramkami rozwiązali gospodarze mundialu. W 47. minucie z pomocą Sbornej przyszedł Ahmed Fathi, który pechowo dla siebie – ale też należy zauważyć, że zupełnie niepotrzebnie – skierował futbolówkę do własnej siatki po uderzeniu Romana Zobnina.

Taki obrót sprawy wyraźnie dodał skrzydeł podopiecznym Stanisława Czerczesowa. Dwanaście minut później było już 2:0. Tym razem nasi wschodni sąsiedzi sami postarali się o zdobycie gola. Mario Fernandes zwiódł jednego z rywali przy linii końcowej, podał na siódmy metr do Denisa Czeryszewa, a ten dopełnił jedynie formalności.

W 62. minucie bezradnych Egipcjan dobił Artiom Dziuba. Napastnik miejscowego Zenita dostał długą piłkę w pole karne od Ilji Kutiepowa, opanował ją klatką piersiową, minął Aliego Gabra i mocnym strzałem nie dał żadnych szans Mohamedowi El Shenawy’emu na skuteczną interwencję.

W tym momencie stało się jasne, że Rosjanie nie dadzą już sobie odebrać trzybramkowego prowadzenia. Drużynę Hectora Raula Cupera stać było tylko na honorowe trafienie autorstwa Mohameda Salaha, który w 73. minucie pewnie wykorzystał rzut karny po faulu na nim samym.

Ostatecznie Sborna wygrała 3:1 i z kompletem punktów przewodzi stawce w grupie A. Jeżeli w środę Urugwaj nie przegra z Arabią Saudyjską, ekipa Stanisława Czerczesowa zapewni sobie awans do 1/8 finału mistrzostw świata.

***

Rosja Egipt 3:1 (0:0)
Ahmed Fathi 47’(sam.) Denis Czeryszew 59’ Artiom Dziuba 62’ – Mohamed Salah 73’(k.)

Rosja: Igor Akinfiejew – Mario Fernandes, Ilja Kutiepow, Siergiej Ignaszewicz, Jurij Żyrkow (86’ Fiodor Kudriaszow) – Roman Zobnin, Jurij Gazinski – Aleksandr Samiedow, Aleksandr Gołowin, Denisz Czeryszew (74’ Daler Kuzjajew) – Artiom Dziuba (79’ Fiodor Smołow)

Egipt: Mohamed El Shenawy – Ahmed Fathi, Ali Gabr, Ahmed Hegazy, Mohamed Abdel-Shafi – Tarek Hamed, Mohamed Elneny (64’ Amr Warda) – Mohamed Salah, Abdallah Said, Mahmoud Trezeguet (68’ Ramadan Sobhi) – Marwan Mohsen (82’ Mahmoud Kahraba)

Żółte kartki: Fiodor Smołow (Rosja) oraz Mahmoud Trezeguet (Egipt)

Sport.RIRM

drukuj