fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Szwajcarzy zatrzymali brazylijską nawałnicę

Niedziela dniem niespodzianek rozgrywanych w Rosji piłkarskich mistrzostw świata. Po Niemcach, którzy przegrali z Meksykiem, również Brazylia nie potrafiła wygrać swojego pierwszego meczu na mundialu. Canarinhos, mimo wielu okazji szczególnie w drugiej połowie spotkania, zaledwie zremisowali ze Szwajcarią 1:1.


Brazylia przystąpiła do spotkania ze Szwajcarią nie tylko jako faworyt grupy E, ale również, jako jeden z kandydatów do zdobycia trofeum podczas turnieju w Rosji. Helweci, których dużym atutem jest szczelna defensywa, nie zamierzali jednak oddać meczu Canarinhos bez walki.

Początek gry to delikatna przewaga Brazylijczyków, jednak rywale nie ograniczali się wyłącznie do obrony, próbując swoich sił w szybkich kontrach. W 12. minucie pierwsze groźne uderzenie oddał zawodnik z Kraju Kawy, Paulinho, ale nie trafił w bramkę.

Chwilę później piłkarze z Ameryki Południowej mogli cieszyć się z prowadzenia. Pięknym strzałem zza pola karnego w długi róg bramki popisał się Philippe Coutinho.

Strata gola nie podłamała Szwajcarów, którzy starali się atakować przeciwników wysokim pressingiem. Tuż przed przerwą po rzucie rożnym minimalnie niecelnie „główkował” Thiago Silva.

Helweci ruszyli do bardziej zdecydowanej ofensywy na początku drugiej części spotkania. W efekcie wyrównali stan rywalizacji w 50. minucie. Po centrze z rzutu rożnego skutecznie z kilku metrów uderzył głową Steven Zuber. Podopieczni Tite domagali się odgwizdania faulu strzelca gola, ale sędzia nie przychylił się do ich prośby.

Po stracie prowadzenia Canarinhos ponownie zabrali się do ataku. Brakowało im jednak pomysłu na sforsowanie obrony ekipy Vladimira Petkovicia. Piłkarze z Kraju Kawy próbowali uderzeń z dystansu (Casemiro, Neymar), swoje szanse mieli również Coutinho oraz Roberto Firmino, ale fatalnie pudłowali.

Gracze z Europy wyprowadzili kilka groźnych kontrataków, jednak bez efektu bramkowego. W końcówce Brazylijczycy mieli kolejne wyborne okazje do zadania decydującego ciosu. „Główkę” Roberto Firmino zdołał odbić Yann Sommer, a po strzale sprzed pola karnego Joao Mirandy piłka minęła słupek o kilkanaście centymetrów.

W doliczonym czasie gry – po wrzutce Neymara z rzutu wolnego – zmierzającą w kierunku bramki futbolówkę zablokował Fabian Schaer. Szwajcarzy ostatecznie zdołali zachować cenny remis i w dobrych nastrojach przystąpią do starcia z Serbią. Z kolei Canarinhos zawiedli oczekiwania swoich kibiców i trzech punktów będą szukać w meczu z Kostaryką.

***

Brazylia Szwajcaria 1:1 (1:0)
Philippe Coutinho 20′ – Steven Zuber 50′

Brazylia: Alisson – Danilo, Thiago Silva, Joao Miranda, Marcelo – Willian, Casemiro (60′ Fernandinho), Paulinho (67′ Renato Augusto), Neymar – Philippe Coutinho – Gabriel Jesus (79′ Roberto Firmino)

Szwajcaria: Yann Sommer – Stephan Lichtsteiner (87′ Michael Lang), Fabian Schaer, Manuel Akanji, Ricardo Rodriguez – Xherdan Shaqiri, Valon Behrami (71′ Denis Zakaria), Granit Xhaka, Steven Zuber – Blerim Dzemaili – Haris Seferović (80′ Breel Embolo)

Żółte kartki: Casemiro (Brazylia) oraz Stephan Lichtsteiner, Fabian Schaer, Valon Behrami (Szwajcaria)

Sport.RIRM

drukuj