fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

FIFA World Cup 2018. Oceny Polaków za mecz z Senegalem

Pierwszy mecz nie poszedł po myśli Adama Nawałki i polskich piłkarzy. Choć to raczej ocena nazbyt delikatna. W drużynie białoczerwonych nie funkcjonowało niemal nic. Nasi zawodnicy sprezentowali Senegalczykom dwie bramki i zostali z pustymi rękami. Pozytyw jest jeden Michał Pazdan.


Wojciech Szczęsny – 4 (w skali od 1 do 10)

Bez szans przy pierwszym golu, kiedy zabrakło czasu na reakcję. Wielu przypisuje mu winę za drugiego gola i zarzuca, że zbyt pochopnie wyszedł z bramki. W sytuacji jeden na jeden miałby jednak tylko nieznacznie większe szanse na skuteczną interwencję.

***

Maciej Rybus – 5

Obok Michała Pazdana jeden z najsolidniej grających piłkarzy. Nie pokazał fajerwerków, ale też niczego nie zepsuł, co – jak widać – zdarzało się niestety dość często. Tylko raz dał się przedryblować rywalowi, dzięki czemu lewa strona wyglądała na nieco mocniejszą.

***

Michał Pazdan – 6

Po słabszym sezonie w Legii miał być najsłabszym ogniwem w pierwszej jedenastce. Pazdan jako jedyny uniósł jednak ciężar oczekiwań. Czyścił i naprawiał błędy kolegów. Swoim zaangażowaniem nie ustępował „Piranii” z Euro 2016, po którym śpiewano piosenki na jego cześć.

***

Thiago Cionek – 1

Poza samobójczym trafieniem, które może się zdarzyć, pokazał swoje minimalne umiejętności w wyprowadzaniu piłki. Jego zagrania najczęściej wiązały się z podaniami do najbliżej ustawionego Pazdana, a w drugiej połowie – Jana Bednarka. Nie był też zbyt pewny w pojedynkach defensywnych.

***

Łukasz Piszczek – 3

Jego nieudana interwencja była zalążkiem akcji na 0:1. Poza kilkoma próbami rajdu był mało widoczny. Często zagrywał niedokładnie, czego – akurat po nim – nie można było się spodziewać.

***

Kamil Grosicki – 4

Kamil zapomniał włączyć swojego turbo. Asystę zanotował po stałym fragmencie gry. Miał swoją okazję do zdobycia gola, ale cofał się po piłkę, więc było mu zdecydowanie trudniej.

***

Grzegorz Krychowiak – 3

Sam bardzo szybko założył sobie kaganiec, łapiąc żółtą kartkę. Nie przełożyło się to na bardziej ostrożną grę. „Krycha” balansował na granicy kolejnego kartonika i gdyby nie pobłażliwość sędziego, mógł nie dograć spotkania do końca. Był jednym z winowajców drugiej bramki, przy której fatalnie zagrał do tyłu.

***

Piotr Zieliński – 4

Początek spotkania miał obiecujący, jednak z każdą minutą coraz bardziej się chował. Często musiał cofać się po piłkę, ponieważ wprowadzał ją do ataku za obrońców, przez co brakowało go nieco wyżej, gdzie mógł dać drużynie nieco więcej.

***

Jakub Błaszczykowski – 2

Zszedł z urazem już w przerwie. Przed nią nie dał żadnych konkretów w ofensywie, którą miał napędzać z prawej strony. Zaledwie sześć celnych podań na jedenaście prób pokazuje, że daleko było mu do brania odpowiedzialności na własne barki, co do tej pory nie stanowiło dla niego problemu w meczach kadry.

***

Arkadiusz Milik – 1

Rozegrał fatalne spotkanie. Notorycznie tracił piłki, zagrywając je w miejsca, gdzie nie było naszych piłkarzy lub po prostu do rywala. Nie stworzył żadnego zagrożenia pod bramką. Przed przerwą zaliczył cztery celne podania, w tym jedno, gdy wznawiał grę od środka…

***

Robert Lewandowski – 3

Jak zawsze został otoczony opieką obrońców. Niezbyt często wchodził jednak w pojedynki. Błysnął raz, kiedy po solowej akcji wywalczył rzut wolny. To właśnie po nim oczekiwano zdecydowanie więcej. Tymczasem na boisku zabrakło lidera z prawdziwego zdarzenia.

***

Jan Bednarek – 4

Był kontynuatorem serii błędów przy drugim golu. Po jego wejściu poprawiło się rozegranie piłki z obrony. Poza sytuacją bramkową był też pewniejszy od Cionka w pojedynkach z Senegalczykami.

***

Dawid Kownacki – 4

Jego wejście za Milika było wyczekiwane już w pierwszej połowie. Dostał kwadrans, w trakcie którego i tak zrobił więcej od napastnika Napoli. Od początku był aktywny i pokazał, że może być nie tylko uzupełnieniem kadry i jej przyszłością, ale realnie powalczyć o wyjściowy skład na Kolumbię.

Bartosz Bereszyński – grał za krótko

Wojciech Heron/Sport.RIRM

drukuj