fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Niemoc Belgów, błysk Mbappe, ale to Umtiti rozstrzygnął półfinał

Francja pierwszym finalistą mistrzostw świata w Rosji! Podobnie jak w 1998 roku, tak i teraz do piłkarskiego raju Trójkolorowych wprowadził obrońca. Wtedy był to Lilian Thuram, tym razem Samuel Umtiti, który w 51. minucie wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Antoine’a Griezmanna.


Od mistrzostw świata 1986, kiedy Francja pokonała Belgię w meczu o trzecie miejsce, obie drużyny spotykały się tylko towarzysko. Bilans był tutaj korzystniejszy dla Czerwonych Diabłów, którzy w XXI wieku wygrali dwukrotnie (2002 i 2015). Francji ta sztuka udała się raz (2004).

Belgowie musieli radzić sobie bez swojego podstawowego zawodnika Thomasa Meuniera. Obrońca PSG pauzował za kartki. Podobny problem mogli mieć Trójkolorowi, jednak z urazem w porę poradził sobie Samuel Umtiti.

Spośród podopiecznych Roberto Martineza od pierwszych minut wyróżniał się zwłaszcza Eden Hazard. Pomocnik Chelsea dojrzał do roli lidera drużyny narodowej i raz za razem próbował pociągnąć swoich kolegów na połowę przeciwnika. W 22. minucie Czerwone Diabły wypracowały sobie pierwszą okazję. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska najwyżej w górę wyskoczył Toby Alderweireld i oddał precyzyjny strzał. Swój zespół uratował tym razem Hugo Lloris.

Po drugiej stronie boiska podobnych zagrań szukali Trójkolorowi. W polu karnym dwukrotnie główkował Olivier Giroud, jednak za każdym razem brakowało mu odrobiny skuteczności. W 34. minucie Francuzi mogli objąć prowadzenie. Kylian Mbappe wypatrzył idącego za akcją Girouda. Napastnik Chelsea miał piłkę na nodze, oddał uderzenie, ale naciskany przez obrońcę fatalnie przestrzelił. Mistrzowie świata z 1998 roku podkręcili tempo i po raz kolejny groźnie zaatakowali. Tym razem podawał Kylian Mbappe, a strzał Benjamina Pavarda – w pojedynku sam na sam – stopą zatrzymał Thibaut Courtois.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy błąd popełnił Samuel Umtiti. Defensor Barcelony nie trafił czysto w futbolówkę. W porę nie zorientował się Romelu Lukaku i wspaniała szansa wymknęła mu się z rąk. Zaraz po przerwie Francuzi dopięli swego. W 51. minucie z rzutu rożnego centrował Antoine Griezmann. Na bliższym słupku główkował Samuel Umtiti i to on chwilę później odbierał gratulacje od swoich kolegów z drużyny. Trójkolorowi wykonali ważny krok w stronę piłkarskiego raju. Chwilę później próbowali pójść za ciosem. W sobie tylko wiadomy sposób Kylian Mbappe zagrał piętą do Oliviera Girouda, a ten w porę został wyblokowany przez obrońców.

Belgowie – starym zwyczajem znanym m.in. z meczu z Japonią – szukali w polu karnym rosłych piłkarzy. W 65. minucie okazję miał Marouane Fellaini, jednak uderzył minimalnie obok słupka. To ewidentnie nie był dzień Kevina De Bruyne’a. Czerwone Diabły mógł pociągnąć jedynie Eden Hazard i – choć szukał indywidualnych rajdów – nie przekładało się to na okazje strzeleckie. Kiedy zza pola karnego płaskim uderzeniem popisał się Axel Witsel, Hugo Lloris spisał się bez zarzutu.

Podopieczni Roberto Martineza musieli atakować i co chwilę nadziewali się na groźne kontry rywali. Wtedy kończyło się albo żółtą kartką, albo groźną akcją. W doliczonym czasie gry wymarzoną szansę miał Corentin Tolisso, ale ponownie na wysokości zadania stanął Thibaut Courtois.

Gdy arbiter – po sześciu dodatkowych minutach – zagwizdał po raz ostatni, stało się jasne, że Francuzi po raz trzeci w historii wystąpią w finale piłkarskiego mundialu. Podobnie jak w 1998 roku, tak i teraz, do decydującej batalii wprowadził ich obrońca. Wtedy był to Lilian Thuram.

* * *

Francja – Belgia 1:0 (0:0)
Samuel Umtiti 51’

Francja: Hugo Lloris – Benjamin Pavard, Raphael Varane, Samuel Umtiti, Lucas Hernandez – Paul Pogba, N’Golo Kante – Kylian Mbappe, Antoine Griezmann, Blaise Matuidi (86’ Corentin Tolisso) – Olivier Giroud (85’ Steven N’Zonzi)

Belgia: Thibaut Courtois – Toby Alderweireld, Vincent Company, Jan Vertonghen – Nacer Chadli (90+1’ Michy Batshuayi), Mousa Dembele (60’ Dries Mertens), Axel Witsel, Marouane Fellaini (80’ Yannick Carrasco), Kevin De Bruyne – Romelu Lukaku, Eden Hazard

Żółte kartki: N’Golo Kante, Kylian Mbappe (Francja) oraz Eden Hazard, Toby Alderweireld, Jan Vertonghen (Belgia)

Sport.RIRM

drukuj