fot. PAP/EPA

Euroliga. Solidny Turów poległ w Atenach

Koszykarze Turowa Zgorzelec przegrali na wyjeździe w swoim euroligowym debiucie z Panathinaikosem Ateny 77:84. Spotkanie mogą jednak zaliczyć do udanych, gdyż zdecydowanym faworytem rywalizacji byli dziś utytułowani gospodarze.

Mistrzowie Polski rozpoczęli bardzo dobrze, a dzięki skutecznej grze w ofensywie i solidnej obronie zdołali nawet objąć minimalne prowadzenie. Od stanu 6:8, Grecy rzucili osiem punktów z rzędu, co pozwoliło im na sześć oczek przewagi. Przed końcem pierwszej kwarty zgorzelczanie nieco zmniejszyli stratę, jednak po końcowej syrenie wciąż przegrywali, tym razem 14:18.

W drugiej odsłonie przyjezdni kontynuowali dobrą grę. Znakomicie prezentował się Ivan Zigenarović, którego wspierali Damian Kulig, Michał Chyliński oraz Mardy Collins. Turów przez chwilę zdołał nawet wyrównać stan meczu, prowadząc równorzędną walkę punkt za punkt. W końcówce kwarty po raz kolejny zdołały odskoczyć „Koniczynki”, które po pierwszej połowie wygrywały 42:35.

Gdy wydawało się, że pogrom w wykonaniu Panathinaikosu jest tylko kwestią czasu, nadspodziewanie dobrze zaczęli radzić sobie zgorzelczanie. Czternastopunktową przewagę zmniejszyli przed decydującą częścią meczu do zaledwie dziewięciu oczek i wciąż mogli poważnie myśleć o zgarnięciu pełnej puli w Atenach.

W czwartej kwarcie skuteczne rzuty zza linii 6,75 m pozwoliły mistrzom Polski zniwelować stratę nawet do dwóch punktów. To było jednak za mało na utytułowanych Greków, którzy w końcówce potrafili wstrzymać nerwy, ostatecznie zwyciężając 84:77.

Panathinaikos Ateny – PGE Turów Zgorzelec 84:77 (18:14, 24:21, 26:24, 16:18)

Panathinaikos: Slaughter 16, Pappas 16, Giankovits 13, Blums 11, Batista 10, Gist 7, Wright 4, Fotsis 3, Bochoridis 2, Diamantidis 2.

Turów: Collins 23, Kulig 17, Chyliński 10, Zigeranović 10, Taylor 9, Moldoveanu 5, Jaramaz 3, Wiśniewski 0, Nikolić 0.

Sport/RIRM

drukuj