fot. twitter.com/Jagiellonia1920

Ekstraklasa. Zwycięstwo w Chorzowie i fotel lidera dla Jagiellonii

Jagiellonia Białystok pokonała przy Cichej Ruch Chorzów 2:1 i przynajmniej do poniedziałkowego meczu Lechii Gdańsk będzie liderem Lotto Ekstraklasy. Gole na wagę trzech punktów dla gości zdobyli Fiodor Cernych oraz Konstantin Wasiljew. Honor Niebieskich w doliczonym czasie gry uratował Piotr Ćwielong.


Podopieczni Michała Probierza przyjechali do Chorzowa w roli zdecydowanego faworyta. Dodatkową motywacją dla białostoczan miało być wymazanie z pamięci wysokiej porażki z Legią Warszawa (1:4). Piłkarze Waldemara Fornalika grają w kratkę. W ostatnich pięciu meczach odnieśli dwa zwycięstwa i ponieśli trzy porażki. Niestabilna forma Niebieskich zmusza ich w tym sezonie do walki o utrzymanie.

Pierwsze fragmenty spotkania nie obfitowały w zbyt wiele emocji. Poważniejsze zagrożenie w 12. minucie stworzył Patryk Konstantin VassiljevLipski. Pomocnik Ruchu przymierzył z ostrego kąta, czym sprawił Marianowi Kelemenowi sporo problemów. Słowak zdołał odbić futbolówkę i uratował swój zespół od utraty gola. Jagiellonia miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. Dopiero w 35. minucie wynik otworzył Fiodor Cernych. Litwin  najlepiej odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniem z kilku metrów pewnie pokonał Libora Hrdlickę. Dziesięć minut później na 2:0 podwyższył Konstantin Wasiljew, który popisał się celnym strzałem z rzutu wolnego.

Po przerwie zadowoleni z prowadzenia goście nieco się cofnęli i czekali na ruch miejscowych. Klarownych sytuacji Dmytro Chomczenowskyj i Piotr Æwielongpodbramkowych było jednak jak na lekarstwo. W 70. minucie tuż przed linią pola karnego sfaulowany został Jakub Arak. Z rzutu wolnego przymierzył Michał Helik, ale świetną interwencją popisał się Marian Kelemen. W odpowiedzi dobrą sytuację miał Przemysław Frankowski. Skrzydłowy Jagi uderzył niezbyt mocno, co pomogło Hrdliczce odbić futbolówkę daleko od własnej bramki. W końcówce Jakuba Araka w „szesnastce” sfaulował rezerwowy Maciej Górski. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Piotr Ćwielong, który bez problemów zamienił rzut karny na gola, ustalając tym samym wynik meczu na 2:1 dla zespołu gości.

Jagiellonia co najmniej do poniedziałku będzie zajmowała fotel lidera ligowych rozgrywek. Białostoczanie mają na koncie trzydzieści trzy punkty. Chorzowianie natomiast, z dorobkiem siedemnastu oczek, plasują się na czternastej pozycji. W następnej serii gier podopieczni Michała Probierza podejmą Lecha Poznań, a Niebiescy zagrają w Chorzowie z Arką Gdynia.

***

Ruch Chorzów Jagiellonia Białystok 1:2 (0:2)
Piotr Ćwielong 90’ – Fiodor Cernych 35’ Konstantin Wasiljew 44’

Ruch: Libor Hrdlicka – Martin Konczkowski, Michał Helik, Marcin Kowalczyk, Adam Pazio – Łukasz Surma (80’ Bartosz Nowak), Maciej Urbańczyk – Piotr Ćwielong, Patryk Lipski, Łukasz Moneta (58’ Miłosz Przybecki) – Jarosław Niezgoda (46’ Jakub Arak)

Jagiellonia: Marian Kelemen – Rafał Grzyb, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Jonatan Straus – Przemysław Frankowski, Taras Romanczuk, Jacek Góralski, Dmytro Chomczenowskyj (68’ Karol Świderski) – Konstantin Wasiljew (85’ Maciej Górski) – Fiodor Cernych (90’ Przemysław Mystkowski)

Żółte kartki: Michał Helik, Adam Pazio (Ruch)

Sport.RIRM

drukuj