fot. PAP

Ekstraklasa. „Witaj w domu Seba!” Lechia rozpoczęła marsz do ósemki

Zawodnicy Lechii Gdańsk udanie zainaugurowali piłkarską wiosnę i przed własną publicznością pokonali Wisłę Kraków 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Piotr Grzelczak. Dobre spotkanie rozegrał Sebastian Mila, który w trakcie zimowego okienka transferowego powrócił do swojego macierzystego klubu.


Mecz przyjaźni w Gdańsku miał pokazać na ile wzmocniona licznymi transferami Lechia będzie w stanie rywalizować z najlepszymi. 13. miejsce po pierwszej części sezonu nie jest spełnieniem marzeń podopiecznych Jerzego Brzęczka. Niedosyt mogą odczuwać również zawodnicy Białej Gwiazdy, którzy rundę jesienną zakończyli na czwartej pozycji.

Rafa³ Janicki Pawe³ Bro¿ekOd pierwszych minut zdecydowanie bardziej aktywni byli gospodarze. Sporo zamieszania na połowie Wisły robił Kevin Frisenbichler, którego dokładnymi podaniami próbowali obsłużyć Daniel Łukasik i Sebastian Mila. W 14. minucie arbiter po raz pierwszy zajrzał do kieszeni. Żółtą kartą za faul na Rafale Janickim ukarany został Łukasz Garguła. Chwilę później dobrze między słupkami zachował się Michał Buchalik, który pewnie złapał strzał Macieja Makuszewskiego. Po pół godzinie gry gdańszczanie wyraźnie podkręcili tempo. Najpierw w polu karnym upadł Frisenbichler, co nie zrobiło wrażenia na sędziującym spotkanie Szymonie Marciniaku. Następnie swoich szans szukali Grzegorz Wojtkowiak i Maciej Makuszewski. Ten ostatni huknął potężnie w światło bramki, jednak piłka trafiła wprost w dobrze ustawionego Buchalika. W 38. minucie w szesnastce gości upadł Sebastian Mila, a arbiter ponownie nie zdecydował się wskazać na wapno. Pod koniec pierwszej połowy gra nieco się wyrównała. Na wyłapane przez Mateusza Bąka dośrodkowanie Łukasza Garguły odpowiedział szalejący na skrzydle Makuszewski. Jego wrzutkę zdołał wybić Arkadiusz Głowacki. Po jednej doliczonej minucie piłkarze obu drużyn zeszli do szatni przy wyniku 0:0.

Sebastian Mila Daniel £ukasik Jakub Wawrzyniak Grzegorz WojtkowiakPrzerwa nie wpłynęła mobilizująco na podopiecznych Franciszka Smudy. W 55. minucie wyraźną przewagę Lechii golem udokumentował Piotr Grzelczak. Pomocnik biało – zielonych wykończył dwójkową akcję Wojtkowiaka i Makuszewskiego na skrzydle. Po chwili na listę strzelców mógł wpisać się Kevin Frisenbichler, jednak w ostatnim momencie zdołał go zatrzymać Richard Guzmics. Szkoleniowiec gości próbował zmienić obraz gry, czego efektem było wprowadzenie na murawę Emmanuela Sarkiego. Bliski szczęścia i premierowego trafienia po powrocie do domu był Sebastian Mila. Zawodnik reprezentacji narodowej przymierzył z rzutu wolnego, a futbolówka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Michała Buchalika. W 81. minucie nieoczekiwaną szansę na wyrównanie miała Wisła. Po uderzeniu Pawła Brożka i niefortunnej interwencji stoperów piłka wylądowała pod nogami Rafała Boguskiego, który z najbliższej odległości nie zdołał skierować jej do siatki. Przed końcowym gwizdkiem rezultat mógł podwyższyć jeszcze Mavroudis Bougaidis, jednak po jego próbie futbolówka odbiła się od słupka.

Lechia udanie zainaugurowała piłkarską wiosnę. W tabeli Ekstraklasy gdańszczanie awansowali na 12. pozycję. Wisła jest czwarta ze stratą sześciu punktów do liderującej Legii.

***

Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
Piotr Grzelczak 55’

Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk – Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Mavroudis Bougaidis, Jakub Wawrzyniak – Daniel Łukasik, Mateusz Możdżeń, Maciej Makuszewski (Bruno Nazario 74′), Sebastian Mila (Gerson 90′), Piotr Grzelczak – Kevin Friesenbichler (Antonio Colak 76′)

Wisła Kraków: Michał Buchalik – Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok – Alan Uryga, Dariusz Dudka (Mariusz Stępiński 69′), Maciej Jankowski (Emmanuel Sarki 62′), Semir Stilić, Łukasz Garguła (Rafał Boguski 45′) – Paweł Brożek

Żółte kartki: Piotr Grzelczak, Bruno Nazario (Lechia) oraz Łukasz Garguła, Maciej Sadlok (Wisła)

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Tabela: [T-Mobile Ekstraklasa]

Sport.RIRM

drukuj