fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. W Poznaniu lider lepszy od mistrza!  

W meczu na szczycie 6. kolejki Ekstraklasy piłkarze Piasta Gliwice niespodziewanie pokonali na wyjeździe Lecha Poznań 1:0. Podopieczni Radoslava Latala, dzięki kolejnej wygranej, umocnili się na pozycji lidera.


Aktualny mistrz Polski w nowym sezonie spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kolejorz bowiem w pięciu spotkaniach zdobył zaledwie 4 punkty i zajmował odległą 14. lokatę. Piastunki natomiast zajmowały pozycję lidera. Gliwiczanie jak na razie są w znakomitej formie, w bieżącym sezonie pokonali już między innymi Legię Warszawa (2:1).

Kibice LechaOd pierwszych minut przy Bułgarskiej dominował ofensywny styl gry. W 6. minucie bardzo niepewnie we własnym polu karnym interweniował Maciej Gostomski, do piłki dopadł Bartosz Szeliga, lecz minimalnie pudłował. Kolejorz z minuty na minutę budził się ze snu i po kwadransie gry na bramkę Jakuba Szmatuły w końcu uderzył Kasper Hamalainen. Próba Fina nie sprawiła jednak większych problemów golkiperowi gości. Chwilę później centra Barry’ego Douglasa spadła na głowę Marcina Kamińskiego, po czym futbolówka znalazła się w rękach  Szmatuły. Po trzydziestu minutach gry zawodnicy Macieja Skorży powinni byli otworzyć wynik. Z lewej flanki dośrodkował Douglas, a Hamalainen z pięciu metrów trafił wprost w bramkarza przyjezdnych.

Chwilę później szkocki defensor egzekwował rzut wolny, najlepiej w polu karnym zachował się Denis Thomalla, który uderzył głową, po raz kolejny jednak świetną interwencją popisał się Szmatuła. Pod koniec pierwszej połowy stało się coś, co fani gości przyjęli z ogromną radością. Z prawej strony boiska znakomitym podaniem Marcin Pietrowski obsłużył Kamila Vacka, a ten tylko dopełnił formalności, wyprowadzając swoją ekipę na prowadzenie.

Trener Lecha Maciej Skor¿a asystenci Dariusz ¯uraw Tomasz Rz¹sa kierownik dru¿yny Mariusz SkrzypczakMarcin Kamiñski Kamil Vacek

Po zmianie stron mistrzowie Polski próbowali odrobić straty, lecz akcjom brakowało celnego ostatniego podania. Natomiast Piast po zdobytej bramce zaczął grać pewniej i dojrzalej. W 54. minucie podopeiczni Radoslava Latala mogli powiększyć swoje prowadzenie, ale w ostatniej chwili Marcina Pietrowskiego uprzedził Abdul Aziz Tetteh.

Abdul Tetteh Martin MesporW zespole Lecha nie było widać drużyny, która jeszcze kilka dni temu przekonująco pokonała węgierski Videoton (3:0) w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Szczęścia w indywidualnych akcjach szukał Hamalainen – na próżno. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Szymon Pawłowski znalazł się z piłcką w polu karnym rywali i oddał mocny płaski strzał, który z problemami sparował golkiper z Gliwic. Chwilę później Pawłowski znów próbował szczęścia, lecz ponownie Szmatuła był na posterunku. Ostatecznie mecz zakończył się niespodziewaną wygraną Piastunek.

Tym samym Piast, po sześciu rozegranych kolejkach, nadal będzie zasiadał w fotelu lidera rozgrywek. Lech z kolei zadomowił się w dolnej części tabeli i zajmują dopiero 14. pozycję. W następnym tygodniu Kolejorz najpierw pojedzie na Węgry, aby zmierzyć się z Videotonem w rewanżowym starciu czwartej rundy eliminacji Ligi Europejskiej, a następnie w Mielcu będzie walczyć o ligowe punkty z Termalicą. Gliwiczanie natomiast będą gościć piłkarzy z Łęcznej.

***

Lech Poznań Piast Gliwice 0:1 (0:1)
Kamil Vacek 44′

Lech: Maciej Gostomski – Kebba Ceesay, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri (64′ Tamas Kadar), Barry Douglas – Abdul Aziz Tetteh, Łukasz Trałka – Gergo Lovrencsics (70′ David Holman), Kasper Hamalainen, Dariusz Formella (46′ Szymon Pawłowski) – Denis Thomalla

Piast: Jakub Szmatuła – Marcin Pietrowski, Kornel Osyra, Hebert, Patrik Mraz – Radosław Murawski, Uros Korun – Bartosz Szeliga (9′ Gerard Badia 90′ Paweł Moskwik), Kamil Vacek, Sasa Zivec –  Martin Nespor (83′ Josip Barisić)

Żółte kartki: Barry Douglas (Lech) oraz Sasa Zivec, Kornel Osyra (Piast)

Sport.RIRM

drukuj