fot. PAP/Piotr Polak

Ekstraklasa. Udany debiut trenera Bartoszka

Od zwycięstwa rozpoczął swoją pracę z Koroną Kielce Maciej Bartoszek. Złocisto-krwiści pokonali na własnym boisku Zagłębie Lubin 2:1 w ostatnim meczu 16. kolejki Lotto Ekstraklasy. Obie bramki dla gospodarzy strzelił Miguel Palanca. 


Zagłębie pojechało do Kielc z nadzieją na wywalczenie punktów, które pozwoliłyby na utrzymanie kontaktu z ligową czołówką. Korona, która w ostatniej kolejce wygrała pierwszy mecz od 10 września, pod wodzą nowego trenera Macieja Bartoszka liczyła na drugi triumf z rzędu.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy odważnie zaatakowali Miedziowych. To jednak lubinianie, za sprawą Martina Nespora, jako pierwsi oddali strzał na bramkę rywali. Piłka minęła jednak słupek bramki bardzo wyraźnie. Zespół z Kielc odpowiedział w 19. minucie. Uderzenie Miguela Palanki z dwudziestu metrów było jednak niecelne. Chwilę później złocisto-krwiści korona-2mogli wyjść na prowadzenie, ale Michał Przybyła przegrał pojedynek sam na sam z Konradem Forencem. Korona nacierała dalej, lecz Nabil Aankour minimalnie pomylił się przy próbie z dystansu. Ataki gospodarzy przyniosły efekt w 25. minucie, kiedy to golkipera Zagłębia pokonał Miguel Palanca. Goście po stracie gola długo nie mogli złapać właściwego rytmu. Stać ich było jedynie na strzał Arkadiusza Woźniaka, który został zablokowany przez obrońców. Kielczanie zadali przyjezdnym drugi cios w 40. minucie. Na listę strzelców ponownie wpisał się Palanca, który wykorzystał kiks Lubomira Guldana i z ostrego kąta zaskoczył Forenca. Tuż przed przerwą Miedziowi mogli zdobyć kontaktowego gola, jednak Zbigniew Małkowski świetnie interweniował po uderzeniu Martina Nespora z rzutu wolnego.

Od początku drugiej połowy lubinianie ruszyli do odrabiania strat. Na bramkę Małkowskiego strzelali Woźniak i Nespor, ale bez powodzenia. W 57. minucie goście odrobili jednak część strat. Duży błąd popełnił Mateusz korona-3Możdzeń, który zagrał wprost do Łukasza Piątka, a ten płaskim  uderzeniem po długim rogu zdobył gola. W szeregach Zagłębia na chwilę wróciła wiara w korzystny wynik. W 59. minucie strzelał Michal Papadopoulos, jednak bramkarz złocisto-krwistych nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi swoją szansę miał Palanca, lecz Forenc dobrze skrócił kąt. W 73. minucie po centrze Palanki z rzutu wolnego niecelnie główkował Radek Dejmek. W końcówce Nabil Aankour mógł podwyższyć prowadzenie Korony, ale lobując bramkarza trafił w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry na jeszcze jeden atak zdecydowali się podopieczni Piotra Stokowca, jednak Lubomir Guldan zniweczył wysiłek kolegów, posyłając piłkę daleko od bramki rywali. Kielczanie utrzymali korzystny wynik i tym samym wygrali drugi ligowy mecz z rzędu.

Korona, dzięki dzisiejszemu zwycięstwu, awansowała na dziesiąte miejsce w tabeli. Zawodnicy Macieja Bartoszka mają na koncie dwadzieścia punktów. Zagłębie z kolei plasuje się na siódmej pozycji z dorobkiem dwudziestu czterech oczek.

***

Korona Kielce  Zagłębie Lubin 2:1 (2:0)
Miguel Palanca 25′ 40′ – Łukasz Piątek 57′

Korona: Zbigniew Małkowski – Vladislavs Gabovs, Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Rafał Grzelak – Michał Przybyła (84′ Marcin Cebula), Vanja Marković, Mateusz Możdżeń, Nabil Aankour, Miguel Palanca – Jacek Kiełb (68′ Dani Abalo)

Zagłębie: Konrad Forenc – Jakub Tosik, Lubomir Guldan, Jarosław Jach, Daniel Dziwniel – Krzysztof Janus (46′ Michal Papadopulos), Łukasz Piątek, Jarosław Kubicki, Łukasz Janoszka (46′ Adam Buksa) – Arkadiusz Woźniak, Martin Nespor (70′ Dorde Cotra)

Żółte kartki: Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek (Korona) oraz Martin Nespor, Jarosław Jach, Michal Papadopulos, Dorde Cotra (Zagłębie)

Sport.RIRM

drukuj