fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Ekstraklasa. Transferowy hit Legii stał się faktem

Takiego transferu w Lotto Ekstraklasie jeszcze jakiś czasu temu mało kto mógł się spodziewać. A jednak – Legia Warszawa pozyskała bowiem słynnego Eduardo da Silvę, piłkarza mającego za sobą grę w reprezentacji Chorwacji oraz w takich klubach jak Arsenal Londyn czy Szachtar Donieck.


Choć Brazylijczyk z chorwackim paszportem najlepsze lata kariery ma już za sobą, powinien stanowić olbrzymie wzmocnienie zespołu z Łazienkowskiej i zostać – być może – największą gwiazdą biegającą po polskich, ligowych boiskach. Eduardo dobrze jest znany przede wszystkim z występów w słynnym Arsenalu Londyn, dla którego w latach 2007-2010 zdobył dwadzieścia goli w sześćdziesięciu siedmiu meczach. Ponadto grał m.in. w Dinamie Zagrzeb, Szachtarze Donieck, Flamengo Rio de Janeiro, a przez ostatni rok przywdziewał barwy Atletico Paranaense.

Doświadczony napastnik był również etatowym reprezentantem Chorwacji. W drużynie narodowej zanotował sześćdziesiąt cztery spotkania oraz strzelił dwadzieścia dziewięć bramek. Po raz ostatni w ekipie z Bałkanów wybiegł na murawę w 2014 roku.

Eudardo związał się ze stołecznym klubem rocznym kontraktem z opcją przedłużenia współpracy o kolejne dwanaście miesięcy. W zespole prowadzonym przez trenera Romeo Jozaka będzie występował z numerem dziewiątym. Jak przyznał blisko trzydziestopięcioletni snajper na czwartkowej konferencji prasowej, Legię kojarzył dotąd głównie z europejskich pucharów.

– To drużyna z tradycjami, najlepsza w Polsce. Jestem głodny sukcesów, zawsze grałem na najwyższym poziomie, interesuje mnie na koniec sezony tylko i wyłącznie pierwsze miejsce w tabeli. Naturalnie, znajomość z Romeo Jozakiem jeszcze z czasów w Dinamie Zagrzeb bardzo mi pomogła w podjęciu decyzji o transferze. Mamy dobre relacje, chcę mu pomóc w zrealizowaniu projektu, który mi przedstawił – podkreślił naturalizowany Chorwat.

Z mistrzem Polski – trzyletnią umową – związał się także Domagoj Antolić. To dwudziestosiedmioletni pomocnik, wychowanek Dinama Zagrzeb. Wojskowych miał kosztować niecały milion euro.

Sport.RIRM

drukuj