fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Szalona końcówka w Poznaniu. Najpierw spalony, potem upragniony gol

Darko Jevtić – to nazwisko kibice poznańskiego Lecha będą skandować przez najbliższe dni. Zawodnik wykorzystał niezdecydowanie defensywy Wisły Kraków i w doliczonym czasie gry uratował cenny punkt dla gospodarzy. Przez większą część spotkania Kolejorz gonił wynik po golu Carlitosa.


Wisła potrzebowała silnego impulsu po domowej porażce z Legią (0:1), Lech od wygranej z mistrzami Polskimi (3:0) remisował kolejno z Jagiellonią (1:1) i Lechią (3:3). Starcie w Poznaniu miało spore znaczenie także przez pryzmat tabeli. Tutaj Kolejorz był w czubie, Biała Gwiazda do najlepszych traciła niewiele.

Goście od początku sprawiali lepsze wrażenie, co udokumentowali golem Carlitosa. Hiszpan wykorzystał zagranie Kamila Wojtkowskiego i płaskim strzałem otworzył wynik meczu. Przez długi czas podopieczni Nenada Bjelicy bili głową w mur. W 36. minucie nareszcie poważnie zagrozili bramce Wisły. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Maciej Makuszewski. Futbolówkę przed siebie odbił Michał Buchalik, a dobitkę – strzałem wprost w golkipera rywali – zmarnował Darko Jevtić.

Kilka chwil później swoich sił w polu karnym przeciwnika szukał Maciej Gajos, jednak również jego próbę zdołał zatrzymać bramkarz. Lech stawał się coraz groźniejszy, ale dobrych sytuacji wciąż nie potrafił przekuć na upragnionego gola. Przed przerwą bliski doprowadzenia do remisu był jeszcze Radosław Majewski.

Te same nazwiska, które robiły sporo zamieszania w szesnastce gości w pierwszych 45 minutach, również po zmianie stron zaciekle dążyły do wyrównania. Za każdym razem górą był Michał Buchalik. Do czasu… Chwilę przed końcem Lech umieścił piłkę w siatce. Spalonego odgwizdał jednak arbiter, który przy całej sytuacji posiłkował się systemem VAR. Upragnione trafienie przyniosła 94. minuta gry. Futbolówkę wybijali obrońcy, a dopadł do niej Darko Jevtić. Pomocnik Kolejorza uratował swojej drużynie cenny punkt.

W tabeli Ekstraklasy Lech ma punkt przewagi nad ścigającymi go Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin. Koronę lidera może stracić już jutro, kiedy to Trójkolorowi zmierzą się na wyjeździe z Sandecją. Wisła z dorobkiem 21 oczek jest piąta.

* * *

Lech Poznań – Wisła Kraków 1:1 (0:1)
Darko Jevtić 90+4’ – Carlitos 8’

Lech: Matus Putnocky – Robert Gumny (81’ Nicklas Barkroth), Lasse Nielsen (71’ Deniss Rakels), Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz – Łukasz Trałka, Maciej Gajos (83′ Mihai Radut) – Maciej Makuszewski, Radosław Majewski, Darko Jevtić – Christian Gytkjaer

Wisła: Michał Buchalik – Tomasz Cywka, Arkadiusz Głowacki, Zoran Arsenić, Maciej Sadlok – Kamil Wojtkowski (71’ Tibor Halilović), Vullnet Basha – Rafał Boguski (66’ Ze Manuel), Victor Perez, Jesus Imaz – Carlitos (75’ Denys Bałaniuk)

Żółta kartka: Robert Gumny (Lech)

Sport.RIRM

drukuj