fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Szaleńcza pogoń Białej Gwiazdy bez happy endu

Świadkami bardzo emocjonującego widowiska byli kibice przy Reymonta, gdzie Wisła Kraków uległa Pogoni Szczecin 2:3 w meczu 24. kolejki Lotto Ekstraklasy. Gospodarze w samej końcówce spotkania zdobyli dwa gole, ale na odrobienie strat zabrakło im już czasu.


Mecz w Krakowie od pierwszego gwizdka sędziego stał na wysokim – jak na standard Ekstraklasy – poziomie. W 8. minucie blisko szczęścia byli przyjezdni, kiedy to Zvonimir Kozulj przymierzył z rzutu wolnego w poprzeczkę.

Kwadrans później to, co się nie udało Bośniakowi, udało się Radosławowi Majewskiemu. Pomocnik gości otrzymał podanie od Kamila Drygasa, który chwilę wcześniej popisał się świetną indywidualną akcją, a następnie kapitalnym mierzonym strzałem zza pola karnego pokonał Mateusza Lisa.

W 31. minucie będąca na fali Pogoń poszła za ciosem. Adam Buksa został nieprzepisowo powstrzymywany przez Macieja Sadloka i po analizie systemu VAR sędzia zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Rzut karny na gola – pewnym uderzeniem pod poprzeczkę – zamienił Kamil Drygas.

Wiśle brakowało składnych akcji, mimo to jeszcze przed przerwą mogła pokusić się o kontaktowe trafienie, ale w kluczowym momencie Matej Palcić fatalnie skiksował. Pięć minut po zmianie stron było już 0:3. Tym razem w roli głównej wystąpił Iker Guarrotxena, który wykorzystując wolną przestrzeń, zdecydował się na strzał z dystansu i zmusił do kapitulacji golkipera miejscowych.

W tym momencie wydawało się już, że jest po meczu. Nic z tych rzeczy. Biała Gwiazda nie zamierzała składać broni i co rusz szturmowała bramkę strzeżoną przez Łukasza Załuskę. Cała defensywa przyjezdnych miała mnóstwo roboty i dopiero w 87. minucie sposób na nią znalazł Vullnet Basha, popisując się efektownym – nie do obrony – uderzeniem z dwudziestu pięciu metrów.

Gospodarze poczuli szansę. Dwie minuty później było już tylko 2:3. Ponownie dał o sobie znać Vullnet Basha. Albańczyk po raz kolejny popisał się znakomitym strzałem z dystansu, tym razem z powietrza i bramkarz gości znów – w krótkim odstępie czasu – musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

Ostatecznie drużynie Macieja Stolarczyka nie udało się jednak doprowadzić do remisu. Mimo aż dziesięciu doliczonych minut, Pogoń zachowała jednobramkowe prowadzenie, w efekcie czego wywiozła z Krakowa komplet punktów. Ekipa Kosty Runjaicia awansowała dzięki temu na szóste miejsce w tabeli. Wisła jest dziewiąta.

***

Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 2:3 (0:2)
Vullnet Basha 87′ 89′ – Radosław Majewski 22′ Kamil Drygas 31′(k.) Iker Guarrotxena 48′

Wisła: Mateusz Lis – Matej Palcić (61′ Łukasz Burliga), Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak – Vullnet Basha, Patryk Plewka (61′ Vukan Savicević) – Jakub Błaszczykowski, Kamil Wojtkowski, Sławomir Peszko – Marko Kolar (61′ Krzysztof Drzazga)

Pogoń: Łukasz Załuska – Jakub Bartkowski, Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Ricardo Nunes – Zvonimir Kozulj (87′ Santeri Hostikka), Tomasz Podstawski (90′ Jarosław Fojut), Kamil Drygas – Radosław Majewski, Iker Guarrotxena (84′ Spas Delew) – Adam Buksa

Żółte kartki: Łukasz Burliga, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok (Wisła) oraz Jarosław Fojut (Pogoń)

Sport.RIRM

drukuj