fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Poznańska lokomotywa blisko mistrzostwa!

Piłkarze Lecha Poznań rozbili na wyjeździe Górnik Zabrze 6:1 w meczu 36. kolejki TMobile Ekstraklasy. Taki wynik sprawił, że Kolejorz powiększył swoją przewagę nad Legią Warszawa do trzech punktów i jest już krok od zdetronizowania stołecznego klubu. Podopiecznym Macieja Skorży do wywalczenia mistrzowskiego tytułu wystarczy remis w niedzielnym starciu z Wisłą Kraków.


Lech Poznań przed spotkaniem miał jeden punkt przewagi nad drugą Legią i do Zabrza jechał tylko w jednym celu – po zwycięstwo.

Konrad NowakMimo to, jako pierwszy bramkę zdobył Górnik, a konkretnie Konrad Nowak. Snajper zabrzan mierzonym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie. Gospodarze z przewagi nie cieszyli się zbyt długo, ponieważ w 9. minucie Szymon Pawłowski mocnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Chwilę później Kolejorz już prowadził, albowiem Kasper Hamalainen w sytuacji sam na sam z Grzegorzem Kasprzikiem bez problemów trafił do bramki rywali. Po 17. minutach Hamalainen miał na koncie już dwa gole. Zaur Sadajew źle opanował piłkę, którą wybił Kasprzik, ale ten zrobił to na tyle niefortunnie, że trafiła ona pod nogi Fina, który powiększył przewagę poznaniaków.

Po  trzech mocnych ciosach Górnik nie zamierzał składać broni i starał się odrobić straty. Szczęścia próbowali Rafał Kosznik i Seweryn Gancarczyk, lecz ich uderzenia nie zmusiły Macieja Gostomskiego do większego wysiłku. To zemściło się w 30. minucie, kiedy Pawłowski w środkowej strefie boiska odebrał piłkę Sewerynowi Gancarczykowi. Następnie pobiegł prawą flanką i zacentrował do niepilnowanego Sadajewa, który dopełnił tylko formalności. Do końca pierwszej połowy poznaniacy atakowali, lecz więcej bramek nie już padło.

Grzegorz Kasprzik oraz   Erik Grendel     Zaur SadajewPo zmianie stron goście cofnęli się do obrony, a przy piłce byli głównie gracze Roberta Warzychy. Jednak w ich poczynaniach brakowało zagrań, które zaskoczyłyby dobrze spisująca sie defensywę Lecha. Natomiast Duma Wielkopolski grała dzisiaj fenomenalnie. W 58. minucie Gostomski przerwał groźną akcję Trójkolorowych i szybko rozpoczął grę swojej drużyny. Po kapitalnej drużynowej akcji Darko Jevtić wpisał się na listę strzelców.

Po piątym trafieniu poznaniacy nie kwapili się do kolejnych szarż. Czyhali pod własnym polem karnym i czekali na to, by przeprowadzić zabójcza kontrę. W 78. minucie próbował Muhamed Keita, lecz przegrał pojedynek z Grzegorzem Kasprzikiem. Dobić zabrzan udało sie za to w doliczonym czasie gry. Wówczas Jevtić wpadł z piłką w szesnastkę i mocnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 6:1 dla Kolejorza.

Lech przed ostatnią kolejką ma trzy punkty przewagi nad Legią, która bezbramkowo zremisowała z Lechią Gdańsk. Piłkarze Macieja Skorży ostatnie spotkanie rozegrają u siebie z Wisłą Kraków i żeby cieszyć się z mistrzowskiego tytułu wystarczy, że zdobędą jeden punkt.

***

Górnik Zabrze Lech Poznań 1:6 (1:4)
Konrad Nowak 5′ – Szymon Pawłowski 9′ Kasper Hamalainen 12′ 17′ Zaur Sadajew 30′ Darko Jevtić 58′ 90′

Górnik Z.: Grzegorz Kasprzik – Adam Danch, Ołeksandr Szeweluchin, Seweryn Gancarczyk (73′ Mariusz Magiera) – Roman Gergel, Erik Grendel, Mariusz Przybylski, Rafał Kosznik – Bartosz Iwan (46′ Robert Jeż), Konrad Nowak, Fabian Piasecki (66′ Łukasz Madej)

Lech: Maciej Gostomski – Tomasz Kędziora (62′ Kebba Ceesay), Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Karol Linetty, Dawid Kownacki (46′ Darko Jevtić), Kasper Hamalainen (67′ Muhamed Keita) – Szymon Pawłowski – Zaur Sadajew

Żółte kartki: Seweryn Gancarczyk (Górnik Z.) oraz Karol Linetty (Lech)

Sport.RIRM

drukuj