fot. PAP/Marcin Bielecki

Ekstraklasa. Pogoń bez pomysłu na pokonanie osłabionego rywala

Pogoń Szczecin bezbramkowo zremisowała na własnym terenie z Jagiellonią Białystok w ostatnim sobotnim meczu 26. kolejki piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. Portowcy całą drugą połowę grali w przewadze jednego zawodnika, jednak mimo to nie zdołali wywalczyć kompletu punktów.


Jagiellonia pojechała do Szczecina po to, aby zachować pozycję lidera. Zespół Michała Probierza wykorzystał porażki Lechii Gdańsk, wygrał dwa ostatnie spotkania i sam wskoczył na pierwsze miejsce w ligowej stawce. Pogoń musiała natomiast szukać trzech punktów, gdyż od czterech meczów nie potrafiła zwyciężyć w Ekstraklasie, a w związku z tym rywale zaczęli doganiać Portowców w tabeli.

W 4. minucie pierwsze groźne uderzenie oddali gospodarze, a konkretnie Adam Gyurcso. Węgier nie zdołał jednak pokonać Mariana Kelemena. W kolejnych minutach gra toczyła się w bardzo dobrym tempie. Na bramkę gospodarzy strzelali Fiodor Cernych oraz Przemysław Frankowski, lecz bez efektu bramkowego. W 31. minucie w kierunku bramki gości kopnął z rzutu wolnego Spas Delew, który znacznie się pomylił. Kilka minut później kolejną dobrą okazję mieli gracze ze Szczecina. Spas Delew przegrał sytuację sam na sam z Marianem Kelemenem, jednak piłka trafiła do będącego przed polem karnym Mate Cincadze, który nie wykorzystał prezentu.

W 40. minucie niewiele do szczęścia zabrakło Cillianowi Sheridanowi. Napastnik Jagiellonii został świetnie obsłużony podaniem przez Konstantina Wasiljewa, lecz główkował niecelnie. Tuż przed przerwą boisko z powodu czerwonej kartki musiał opuścić Łukasz Burliga. Zdaniem sędziego obrońca lidera Ekstraklasy taktycznie faulował biegnącego Adama Gyurcso. Chwilę później Węgier próbował jeszcze wpisać się na listę strzelców, ale bez powodzenia i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Przyjezdni, mimo gry w osłabieniu, starali się bronić z daleka od swojej bramki, szukając okazji do kontr. W 54. minucie czujność Jakuba Słowika sprawdził Konstantin Wasiljew, jednak bramkarz Pogoni nie dał się zaskoczyć. W kolejnych fragmentach gospodarze próbowali wykorzystać przewagę jednego zawodnika, lecz nie potrafili zagrozić bramce Mariana Kelemena. W 73. minucie niezłą akcję miejscowych chciał zakończyć strzałem Adam Gyurcso, jednak został zablokowany przez piłkarzy rywala.

Końcowe minuty to rozpaczliwe ataki piłkarzy ze Szczecina, które nie przynosiły żadnego zagrożenia. W 88. minucie białostoczanie mogli skarcić przeciwników. Rafał Grzyb zagrał piłkę w polu karnym do Fiodora Cernycha, lecz ten uderzył zbyt lekko, aby pokonać Słowika. W doliczonym czasie gry futbolówka wpadła do siatki gości, jednak radość zawodników Kazimierza Moskala była przedwczesna, gdyż arbiter odgwizdał spalonego. Portowcy nie potrafili wykorzystać czterdzieści pięć minut gry w przewadze i ostatecznie zremisowali z Jagiellonią 0:0.

Pogoń zajmuje ósmą lokatę w ligowej tabeli. Jaga z kolei nadal jest na pierwszym miejscu. Pozycję lidera może jednak stracić na rzecz Lecha Poznań, jeśli ten pokona jutro na własnym obiekcie Górnika Łęczna.

***

Pogoń Szczecin Jagiellonia Białystok 0:0

Pogoń: Jakub Słowik – David Niepsuj (29’ Mate Cincadze 79’ Nadir Ciftci), Cornel Rapa, Sebastian Rudol, Ricardo Nunes (66’ Hubert Matynia) – Rafał Murawski, Mateusz Matras – Spas Delew, Kamil Drygas, Adam Gyurcso – Adam Frączczak

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Guti, Ivan Runje, Piotr Tomasik – Jacek Góralski, Rafał Grzyb – Przemysław Frankowski, Konstantin Wasiljew (88’ Karol Świderski), Fiodor Cernych – Cillian Sheridan (79’ Taras Romanczuk)

Żółte kartki: Ricardo Nunes, Mate Cincadze, Mateusz Matras (Pogoń) oraz Jacek Góralski, Guti (Jagiellonia)

Czerwona kartka: Łukasz Burliga 43’ (Jagiellonia)

Sport.RIRM

drukuj