fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Pierwsze punkty Lecha na wiosnę

Lech Poznań okazał się lepszy od Legii Warszawa w ekstraklasowym hicie. Poznaniacy niemal całkowicie zneutralizowali zagrożenie ze strony podopiecznych Ricardo Sa Pinto, a sami zdobyli dwa gole. Do siatki trafili Nikola Vujadinović i Chrystian Gytkjaer.


W zaskakującym momencie na prowadzenie wyszedł Lech Poznań. Spokojny początek meczu nie wskazywał na to, że któryś z zawodników wpisze się na listę strzelców. Krótkie rozegranie z rzutu rożnego zakończyło się wrzutką, która wydawała się być niezbyt groźna. Nieporadność warszawskich defensorów sprawiła, że przed szansą stanął Nikola Vujadinović. Obrońca Kolejorza, niezbyt pewnie, ale z dobrym skutkiem skierował futbolówkę w stronę bramki, a ta wpadła do siatki.

Pozostałe momenty, w których działo się cokolwiek? Gorąco było na trybunach, w sensie dosłownym kibicom Legii, bo postanowili spalić flagi i szaliki w barwach Lecha. Chwilę na ładny gest znalazł Artur Jędrzejczyk. Podczas gdy Ricardo Sa Pinto denerwował się na sędziego, a zawodnicy coraz częściej się faulowali, „Jędza” nieumyślnie trafił piłką Adama Nawałkę. Obrońca stołecznej ekipy podszedł i przeprosił szkoleniowca Kolejorza. Na uwagę zasługiwała także oprawa fanów, którzy upamiętnili Powstanie Wielkopolskie.

Dlaczego były to ważne wydarzenia? Bo na murawie, poza 41. minutą, w której Legia przyspieszyła na 30 sekund działo się tyle co nic…

Druga część spotkania zaczęła się nieco żywiej. Lechici wyszli z kontrą, którą próbował sfinalizować Kamil Jóźwiak. Skrzydłowy uderzył z odpowiednią siłą, jednak stojący w bramce Radosław Majecki zdołał odbić futbolówkę. Przyjezdni pierwszy celny strzał oddali dopiero w 61. minucie. Jasmin Burić nie miał z nim większych problemów. Cafu uderzał bowiem głową niezbyt silnie. Wynik meczu na nieco ponad dziesięć minut przed końcem ustalił Chrystian Gytkjaer. Duńczyk wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Kamilu Jóźwiaku.

Dla Legii to już druga porażka z rzędu. Wcześniej Legioniści przegrali z Cracovią. Ich strata do liderującej Lechii rośnie. Lech, dzięki kompletowi punktów, awansował na 5. miejsce.

* * *

Lech Poznań – Legia Warszawa 2:0 (1:0)
Nikola Vujadinović 8’Chrystian Gytkjaer 79‘(k.)

Lech: Jasmin Burić – Robert Gumny, Thomas Rogne, Nikola Vujadinović, Wołodymyr Kostewycz – Pedro Tiba, Maciej Gajos – Maciej Makuszewski (85’ Marcin Wasielewski), Darko Jevtić (80’ Vernon De Marco), Kamil Jóźwiak (88’ Filip Marchwiński) – Chrystian Gytkjaer

Legia: Radosław Majecki – Adam Hlousek, Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Marko Vesović – Cafu, Andre Martins (80’ Iuri Medeiros) – Michał Kucharczyk (80’ Sandro Kulenović), Sebastian Szymański, Salvador Agra (63’ Dominik Nagy) – Carlitos

Żółte kartki: Maciej Makuszewski, Nikola Vujadinović, Pedro Tiba, Robert Gumny, Chrystian Gytkjaer (Lech) oraz Artur Jędrzejczyk, Iuri Medeiros (Legia)

 Sport.RIRM

drukuj