fot. PAP

Ekstraklasa. Piąta z rzędu wygrana Zawiszy, utrzymanie coraz bliżej

Gole Alvarinho i Jakuba Świerczoka zapewniły Zawiszy Bydgoszcz piąte z rzędu zwycięstwo w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Po wygranej 2:1 nad Pogonią Szczecin strata Zety do znajdującego się tuż nad strefą spadową GKS-u Bełchatów zmalała do czterech punktów.


Ostatnia postawa podopiecznych Mariusza Rumaka jest sporym zaskoczeniem. Rycerze Pomorza wygrywają mecz za meczem i kontynuują pościg za resztą stawki. W święta również nie leniuchowali i na boisko wyszli dziś z jednym celem – sięgnąć po kolejne trzy punkty.

Wydawało się, że serię bezbarwnych występów mają już za sobą piłkarze Pogoni Szczecin. Portowcy odnieśli pierwsze zwycięstwo na wiosnę i w Bydgoszczy wcale nie zamierzali tanio sprzedać skóry.

Tylko jak walczyć o wygraną, gdy w 17. minucie przeciwnik strzela gola z serii „stadiony świata”? Po faulu na Bartłomieju Pawłowskim do piłki podszedł Alvarinho i fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego trafił w okienko bramki Radosława Janukiewicza.

O następnych minutach pierwszej połowy mówić nie warto. Piłkarze próbowali… i na tym należałoby się zatrzymać. Zamiast klarownych sytuacji strzeleckich oglądaliśmy sporą liczbę żółtych kartek. Arbiter ukarał kolejno Wojciecha Gollę, Huberta Matynię i Bartłomieja Pawłowskiego.

Drugą odsłonę świetnie mogła rozpocząć Pogoń. Mogła…, bo w ofensywie nie popisał się Adam Frączczak, który z czterech metrów głową nie potrafił skierować futbolówki do siatki. Zawodnik gości poprawił się w 64. minucie. Tym razem piłka leciała pod poprzeczkę, jednak skuteczną interwencją wykazał się Grzegorz Sandomierski.

W 70. minucie na murawie pojawił się Jakub Świerczok i zaliczył prawdziwe wejście smoka. Sytuacyjne uderzenie Alvarinho odbiło się od poprzeczki, a poprawka rezerwowego Zawiszy z ostrego kąta była już nie do zatrzymania.

Portowcy trafili do siatki w doliczonym czasie gry, co nie odmieniło już losów pojedynku. Marcin Robak, mimo asekuracji dwóch obrońców, uderzył przy słupku, nie dając szans Sandomierskiemu.

W tabeli T-Mobile Ekstraklasy Zeta traci już tylko dwa punkty do przedostatniego Ruchu Chorzów i cztery do znajdującego się nad strefą spadkową GKS-u Bełchatów. Pogoń jest 10. i wciąż liczy się walce o czołową ósemkę pierwszej części sezonu.

***

Zawisza Bydgoszcz – Pogoń Szczecin 2:1 (1:0)
Alvarinho 17’ Jakub Świerczok 71’ – Marcin Robak 90+2’

Zawisza: Grzegorz Sandomierski – Jakub Wójcicki, Andre Micael, Luka Marić, Sebastian Ziajka – Iwan Majewskij (88’ Paweł Strąk), Mica – Bartłomiej Pawłowski (79’ Sebastian Kamiński), Cornel Predescu (70’ Jakub Świerczok), Alvarinho – Josip Barisić

Pogoń: Radosław Janukiewicz – Sebastian Rudol, Wojciech Golla, Mateusz Matras, Hubert Matynia (74’ Dominik Kun) – Sebastian Murawski, Maksymilian Rogalski (69’ Łukasz Zwoliński) – Adam Frączczak, Michał Janota (85’ Takafumi Akahoshi), Ricardo Nunes – Marcin Robak

Żółte kartki: Bartłomiej Pawłowski, Jakub Świerczok (Zawisza) oraz Wojciech Golla, Hubert Matynia, Mateusz Matras, Adam Frączczak (Pogoń)

Sport.RIRM

drukuj