fot. PAP/Leszek Szymański

Ekstraklasa. Pełne zwrotów akcji widowisko w Warszawie zakończone remisem

Gdyby takich meczów w naszej Lotto Ekstraklasie było więcej, z pewnością oglądałby ją dużo więcej widzów. Sześć goli i kilka zwrotów akcji zobaczyli kibice w Warszawie, gdzie Legia zremisowała z Wisłą Kraków 3:3 w spotkaniu 12. ligowej kolejki. Mistrzowie Polski najpierw prowadzili 2:0, potem w kilka minut stracili trzy bramki, by w 90. minucie uzyskać trafienie na wagę jednego punktu.


Legia pod wodzą Ricardo Sa Pinto w ostatnich kolejkach, mimo nie najlepszej gry, zaczęła regularnie punktować – zdobyła siedem oczek w trzech kolejkach. Z kolei Wisła, po dwóch porażkach z rzędu, w 11. kolejce odniosła cenne derbowe zwycięstwo nad Cracovią. Trudno więc było wskazać jednoznacznego faworyta tego starcia.

Stołeczny zespół znakomicie otworzył to spotkanie. Już w 2. minucie Cafu zagrał na prawą stronę boiska do Michała Kucharczyka, ten zacentrował w pole bramkowe gości, gdzie Dominik Nagy uprzedził obrońców i pokonał Mateusza Lisa. Bramkarzowi Wisły skuteczną interwencję utrudnił rykoszet od defensorów po strzale Węgra. W 9. minucie mogło być już 2:0 dla mistrzów Polski. Cafu zagrał przed pole karne do Carlitosa, ten zszedł na prawą nogę i technicznie uderzył w kierunku długiego roku bramki Lisa, jednak minimalnie chybił.

Trzy minuty później do wycofaniu Nagy’ego do Carlitosa Hiszpan trafił w poprzeczkę. W 23. minucie Carlitos w końcu wpisał się na listę strzelców, zamieniając na gola dobre płaskie podanie w pole karne aktywnego Nagy’ego. Wynikiem 2:0 dla gospodarzy zakończyła się pierwsza połowa spotkania i wydawało się, że legioniści mają wynik pod kontrolą.

Piłkarze Białej Gwiazdy nie złożyli jednak broni i ostro wzięli się do pracy w drugiej połowie. W 57. minucie Rafał Boguski zagrał w pole karne do wbiegającego Jesusa Imaza, a ten pokonał Arkadiusza Malarza. Minutę później był już remis. Dawid Kort zagrał na lewą stronę do Martina Kostala, ten złamał akcję do środka i pięknym technicznym strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. W 62. minucie Wisła wyszła na prowadzenie. Kostal prostopadłym podaniem uruchomił Imaza, a ten w sytuacji sam na sam posłał piłkę do bramki obok bezradnego Arkadiusza Malarza.

W 74. minucie Imaz podał na lewo do niepilnowanego Kostala, jednak jego strzał zdołał obronić golkiper Legii. Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować z walki o jeden punkt i zrealizowali swój cel w 90. minucie meczu. Długie podanie z głębi pola otrzymał Carlitos, wbiegł w pole karne, zwiódł Macieja Sadloka i mocnym strzałem w długi róg ustalił wynik spotkania na 3:3. W  doliczonym czasie gry szansę na zwycięskie trafienie miała co prawda Biała Gwiazda, jednak Malarz zdołał skutecznie interweniować do uderzeniu Zdenka Ondraska.

Legia ma w dorobku dwadzieścia dwa punkty i zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli. Wisła, która zgromadziła oczko mniej, plasuje się na czwartej pozycji.

***

Legia Warszawa Wisła Kraków 3:3 (2:0)
Dominik Nagy 2’ Carlitos 23’ 90’ – Jesss Imaz 57’ 62’ Martin Kostal 58’

Legia: Arkadiusz Malarz – Marko Vesović, Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Adam Hlousek – Michał Kucharczyk (65’ Jose Kante), Cafu, Andre Martins (82’ Sandro Kulenović), Sebastian Szymański, Dominik Nagy (78’ Cristian Pasquato) – Carlitos

Wisła: Mateusz Lis – Zoran Arsenić, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak – Rafał Boguski (83’ Kamil Wojtkowski), Vullnet Basha, Dawid Kort (68’ Jakub Bartkowski), Jesus Imaz, Martin Kostal (90’ Jakub Bartosz) – Zdenek Ondrasek

Żółte kartki: Adam Hlousek, Sebastian Szymański, Jose Kante, Sandro Kulenović (Legia) oraz Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak, Jakub Bartkowski (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj