fot. PAP

Ekstraklasa. Niewykorzystana szansa Lecha

Lech Poznań zaledwie zremisował przed własną publicznością z Koroną Kielce 1:1 w meczu 27. kolejki TMobile Ekstraklasy. Podział punktów oznacza, że piłkarze Macieja Skorży nie wykorzystali szansy na objęcia pozycji lidera w ligowej tabeli i nadal nieznacznie plasują się za prowadzącą w stawce Legią Warszawa.


Kolejorz przystępował do dzisiejszego starcia ze świadomością, że w przypadku wygranej zostanie nowym liderem rozgrywek. Zadanie to jednak nie wydawało się wcale takie łatwe, albowiem Korona przyjechała do Poznania jako drużyna, która w rundzie wiosennej nie zaznała jeszcze goryczy porażki.

Pierwsza połowa raczej nie porwała kibiców zgormadzonych na Inea Stadion. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a sytuacji podbramkowych z obu stron było jak na lekarstwo. Niemniej jednak zarówno jedna, jak i druga drużyna miały szansę na objęcie prowadzenia. Najpierw w 21. minucie, po faulu we własnym polu karnym Dariusza Foremelli, jedenastki na gola nie wykorzystał Rafael Porcellis, posyłając piłkę daleko w trybuny.

Z kolei kwadrans później niemal stuprocentowej szansy nie wykorzystał Zaur Sadajew, który w sytuacji sam na sam z Vytautasem Cerniauskasem trafił tylko w boczną siatkę. Zespoły zeszły więc do szatni przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron obraz gry długo nie uległ zmianie. Z marazmu stadion przy Bułgarskiej wyrwał dopiero Gergo Lovrencsics. W 58. minucie skrzydłowy Lecha dopadł do futbolówki wypiąstkowanej przez golkipera kielczan i precyzyjnym strzałem z kilku metrów skierował piłkę do bramki gości.

Radość poznaniaków nie trwała jednak długo, bowiem już pięć minut później do remisu doprowadzili podopieczni Ryszarda Tarasiewicza. Vlastimir Jovanović z prawej strony pola karnego podał do Oliviera Kapo, który natychmiast skierował futbolówkę w kierunku Luisa Carlosa, a ten z bliskiej odległości pokonał bezradnie interweniującego Macieja Gostomskiego.

Do ostatniego gwizdka sędziego oba zespoły szukały okazji do zadania decydującego ciosu. Takie również mieli, ale nie potrafili znaleźć drogi do bramki. W 72. minucie stojący na dziesiątym metrze Rafael Porcellis uderzył wprost w ręce bramkarza gospodarzy, a na kilka minut przez zakończeniem spotkania „złocisto-krwistych” od utraty gola uratował Vytautas Cerniauskas, skutecznie zatrzymując próbę Dawida Kownackiego. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.

Dzięki remisowi Lech tylko nieznacznie przybliżył się do prowadzącej w tabeli Legii Warszawa. Obecnie zawodnicy Macieja Skorży plasują się na drugiej pozycji, tracąc dwa oczka do mistrzów Polski. Korona natomiast kontynuuje serię ośmiu meczów z rzędu bez porażki w ligowych rozgrywkach i aktualnie zajmuje dziesiąte miejsce.

***

Lech Poznań Korona Kielce 1:1 (0:0)
Gergo Lovrencsics 58’ – Luis Carlos 65’

Lech: Maciej Gostomski – Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Barry Douglas – Karol Linetty (70’ Darko Jevtić), Łukasz Trałka – Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Dariusz Formella (46’ Dawid Kownacki) – Zaur Sadajew (82’ Szymon Pawłowski)

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Radek Dejmek, Piotr Malarczyk, Leandro – Aleksandrs Fertovs, Vlastimir Jovanović – Luis Carlos, Olivier Kapo, Siergiej Pilipczuk – Rafael Porcellis (77’ Przemysław Trytko)

Żółte kartki: Łukasz Trałka (Lech) oraz Vlastimir Jovanović, Paweł Golański (Korona)

Sport.RIRM

drukuj