fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Miedź wydostaje się z grupy spadkowej, zastępuje ją Górnik

Górnik Zabrze przegrał na własnym stadionie z Miedzią Legnica 1:3 w ramach 18. kolejki Lotto Ekstraklasy. Porażka sprawiła, że Trójkolorowi znaleźli się w strefie spadkowej, z której z kolei wydostali się podopieczni Dominika Nowaka.


Do meczu zarówno Górnik Zabrze, jak i Miedź Legnica podchodziły w dobrych nastrojach. Pierwsi w ostatnim spotkaniu rozgromili 4:0 Wisłę Płock. Drudzy z kolei w lidze wygrali z Wisłą Kraków 2:0, a kilka dni później wyeliminowali z Pucharu Polski Śląsk Wrocław.

Początek był dość wyrównany. Gra toczyła się przede wszystkim w środkowej strefie boiska. Z czasem przyjezdni przejęli inicjatywę. Choć jako pierwsi zagrozili Górnicy. W 16. minucie piłkę przed polem karnym otrzymał Jesus Jimenez. Hiszpan zdecydował się na strzał i niewiele brakowało, żeby zdobyć gola. Dobrze jednak w bramce spisał się Anton Kanibołocki.

W odpowiedzi Grzegorz Bartczak zagrał do Petteriego Forsella. Ten uderzył z kilkunastu metrów, ale Tomasz Loska nie dał się pokonać. Przy następnej próbie Fina nie miał już szans. Pomocnik podjął próbę wpisania się na listę strzelców z rzutu wolnego. Futbolówka trafiła w słupek, po czym odbiła się od pleców Tomasza Loski i wpadła do bramki. Przed przerwą wynik próbował podwyższyć Henrik Ojamaa. Estończyk założył „siatkę” jednemu z obrońców i uderzył. Golkiper sparował futbolówkę na rzut rożny.

Po zmianie stron Miedź szybko podwyższyła. Podczas zamieszania w polu karnym zabrzan ręką zagrał Michał Koj, za co sędzia podyktował rzut karny. Do wykonania „jedenastki” podszedł Petteri Forsell. Piłkarz wziął krótki rozbieg i bez problemu pokonał bramkarza.

Po nieco ponad godzinie gry Henrik Ojamaa zbiegł w kierunku środka pola, poprowadził piłkę i potężnie uderzył z dystansu. Na szczęście dla gości futbolówka odbiła się od jednego z defensorów, zmyliła Tomasza Loskę i wpadła do siatki. Podopieczni Dominika Nowaka nie odpuszczali. Dośrodkowanie z prawej strony posłał aktywny w tym spotkaniu estoński pomocnik. Główkował Paweł Zieliński, ale trafił jedynie w słupek.

W ostatnich minutach odpowiedział Górnik. Henrik Ojamaa zagrał do Antona Kanibołockiego. Jego podanie przeciął Igor Angulo, który minął golkipera i zdobył honorowego gola.

Taki rezultat sprawił, że Miedź wydostała się ze strefy spadkowej i awansowała na dwunaste miejsce w tabeli. Z kolei Górnik – z szesnastoma punktami na koncie – zajmuje przedostatnią lokatę i do czternastego Śląska Wrocław traci jedno oczko.

***

Górnik Zabrze Miedź Legnica 1:3 (0:1)
Igor Angulo 90’ – Tomasz Loska 36’(sam.) Petteri Forsell 53’(k.) Henrik Ojamaa 61’

Górnik: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Michał Koj – Kamil Zapolnik (77’ Marcin Urynowicz), Szymon Matuszek, Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez (65’ Daniel Smuga) – Łukasz Wolsztyński (46’ Rafał Wolsztyński) – Igor Angulo

Miedź: Anton Kanibołocki – Grzegorz Bartczak, Kornel Osyra, Aleksandar Miljković – Paweł Zieliński, Borja Fernandez (90’ Łukasz Garguła), Adrian Purzycki, Juan Camara (86’ Artur Pikk) – Henrik Ojamaa, Petteri Forsell – Fabian Piasecki (58’ Mateusz Szczepaniak)

Żółte kartki: Michał Koj, Rafał Wolsztyński (Górnik) oraz Juan Camara, Adrian Purzycki, Paweł Zieliński (Miedź)

Sport.RIRM

drukuj