fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Marsz w górę tabeli trwa, piąte z rzędu zwycięstwo Cracovii

Airam Cabrera i Sergiu Hanca zapewnili Cracovii piąte ligowe zwycięstwo z rzędu. Z odważnych zapowiedzi o mistrzostwie Pasy mają – póki co – miejsce gwarantujące grę w grupie mistrzowskiej, bo trzy oczka zdobyte z Piastem Gliwice (2:1) pozwoliły im przeskoczyć w tabeli rywala zza Błoń.


Michał Probierz, jeszcze przed sezonem, odważnie zapowiadał walkę o mistrzostwo Polski. Boisko szybko zweryfikowało plany szkoleniowca. Seria meczów bez wygranej spowodowała, że Pasy długo nie potrafiły wydostać się ze strefy spadkowej. Forma poprawiła się jednak w trakcie rozgrywek na tyle, że dzisiaj niemal obowiązkiem dla podopiecznych Probierza jest awans do czołowej ósemki. Przy Kałuży, z wyżej notowanym Piastem Gliwice, miało się to tylko potwierdzić.

Miejscowi zdawali się od początku nastawieni na to, by udowodnić kibicom, którzy zawiesili protest i pojawili się na stadionie, że nie popełnili błędu. Na pierwszy celny strzał fani musieli trochę zaczekać. Gromkie brawa za swoje niezbyt groźne uderzenie zebrał Marcin Budziński.

Gliwiczanie długo nie mogli znaleźć recepty na grę Pasów, więc skorzystali z najprostszego możliwego rozwiązania. Laga na Michała Maka zdała test, bo ten z łatwością minął nieporadnie interweniujących rywali. Płaskie dośrodkowanie nie było celne, ale futbolówka odbiła się od jednego z defensorów na tyle szczęśliwie, że wbiegający w „szesnastkę” Jorge Felix nie miał najmniejszych problemów, by huknąć bez zastanowienia wprost do siatki.

To, czego w tym meczu nie brakowało, to faule. Większość miała miejsce w środkowej strefie boiska, co nie tworzyło zagrożenia pod żadną z bramek. Do czasu 37. minuty, gdy bezpośrednio ze stojącej piłki Frantiska Placha pokonał Airam Cabrera. Hiszpan mógł schodzić do szatni z większym dorobkiem bramkowym, ale z dogodnej pozycji trafił wprost w ręce Frantiska Placha.

Piłkarze Cracovii wyszli z szatni uskrzydleni. Szybko udokumentowali swoją przewagę za sprawą swojego zimowego nabytku. Sergiu Hanca mocnym, precyzyjnym strzałem w prawy dolny róg nie dał golkiperowi z Gliwic żadnych szans. Ledwo Piast rozpoczął od środka, a już wszyscy drżeli, że prowadzenie wymknie się z rąk. Centrostrzał Mikkela Kirkeskova zatrzymał się bowiem na poprzeczce bramki strzeżonej przez Michala Peskovicia.

Po długim okresie, który mógł emocjonować jedynie największych zapaleńców, Piastunki przypomniały sobie, że wypadałoby odrobić straty. Prosty błąd techniczny obrońcy Cracovii dał gościom rzut rożny. Po dobrej centrze nieznacznie nad bramką „główkował” Aleksandar Sedlar.

Pasy wygrały już piąty ligowy mecz z rzędu i awansowały na 8. miejsce w tabeli, a do podium tracą zaledwie sześć oczek. Piast zajmuje 6. lokatę z jednym punktem więcej od swojego sobotniego rywala.

***

Cracovia Kraków – Piast Gliwice 2:1 (1:1)
Airam Cabrera 37’ Sergiu Hanca 50’ – Jorge Felix 22’

Cracovia: Michal Pesković – Cornel Rapa, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew, Michal Siplak – Janusz Gol – Sergiu Hanca (74’ Bojan Cecarić), Marcin Budziński (83’ Javi Hernandez), Damian Dąbrowski (68’ Milan Dimun), Mateusz Wdowiak – Airam Cabrera

Piast: Frantisek Plach – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Patryk Dziczek, Tom Hateley (83’ Patryk Sokołowski) – Jorge Felix, Joel Valencia, Mateusz Mak (73’ Aleksander Jagiełło) – Michal Papadopulos (68’ Piotr Parzyszek)

Żółte kartki: Michal Papadopulos, Aleksandar Sedlar (Piast)

Sport.RIRM

drukuj