fot. PAP/Michał Walczak

Ekstraklasa. Korona wciąż nie znalazła pogromcy

Piłkarze Korony Kielce bezbramkowo zremisowali na własnym terenie z Ruchem Chorzów w meczu inaugurującym zmagania 28. kolejki TMobile Ekstraklasy. Tym samym podopieczni Ryszarda Tarasiewicza nadal pozostają niepokonani w rundzie wiosennej.


Kolejne spotkanie bez porażki, po zimowej przerwie, nie mogło jednak w pełni usatysfakcjonować kielczan, bowiem remis przed własną publicznością w starciu z zespołem broniącym się przed spadkiem należy odnotować bardziej jako stratę dwóch oczek, niż zdobycie jednego. Taki obrót sprawy z całą pewnością bardziej zadowolił piłkarzy Waldemara Fornalika, którzy dzięki podziałowi punktów umocnili się na trzynastej pozycji w ligowej tabeli.

Co zaś się tyczy samego meczu – nie dostarczył kibicom zgromadzonym na Kolporter Arenie zbyt wielu emocji. Sytuacji podbramkowych z obu stron było jak na lekarstwo, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Optyczną przewagę co prawda posiadali „złocisto-krwiści”, ale ich akcjom brakowało zdecydowania i zazwyczaj kończyły się one na dobrze usposobionej linii defensywnej rywali.

Gospodarze najlepszą okazję do zdobycia gola, w pierwszej części spotkania, stworzyli sobie w 23. minucie. Wówczas Luis Carlos otrzymał świetne podanie od Oliviera Kapo i wypracowując sobie sytuację sam na sam z Matusem Putnockym, przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Natomiast podopieczni Waldemara Fornalika praktycznie nie zagrażali Vytautasowi Cerniauskasowi, raz z dystansu mocno przymierzył Roland Gigołajew, jednak jego próba została zablokowana przez Piotra Malarczyka.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ większej zmianie. Zawodnicy Ryszrda Tarasiewicza starali się atakować, ale nie mieli pomysłu na sforsowanie skomasowanej obrony przyjezdnych. Szczęścia pod bramką Niebieskich szukali między innymi: Rafael Porcellis, Paweł Golański czy Jacek Kiełb. Swoją szansę mieli również chorzowianie, a konkretnie Filip Starzyński, który w 52. minucie mając przed sobą tylko Vytautasa Cerniauskasa uderzył tuż obok dalszego słupka. Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.

***

Korona Kielce Ruch Chorzów 0:0

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Leandro – Lukas Klemenz, Aleksandrs Fertovs – Luis Carlos, Olivier Kapo, Siergiej Pilipczuk (58’ Jacek Kiełb) – Rafael Porcellis (65’ Przemysław Trytko)

Ruch: Matus Putnocky – Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Marcin Malinowski, Paweł Oleksy – Bartłomiej Babiarz, Łukasz Surma – Eduards Visnakovs (80’ Jakub Kowalski), Filip Starzyński, Roland Gigołajew (76’ Marek Zieńczuk) – Grzegorz Kuświk (90’ Michał Efir)

Żółte kartki: Olivier Kapo (Korona) oraz Eduards Visnakovs, Rafał Grodzicki (Ruch)

Sport.RIRM

drukuj