fot.PAP/Marcin Bednarski

Ekstraklasa. Kapitalne trafienie Tiby i komplet punktów dla Lecha

Gol nożycami dający zwycięstwo i trzy punkty w samej końcówce – tak strzelanie w barwach Lecha Poznań rozpoczął Pedro Tiba. Portugalczyk, za którego trzeba było zapłacić milion euro, ustalił wynik meczu z Wisłą Płock na 2:1. Wcześniej do siatki trafiali Łukasz Trałka i Giorgi Merebaszwili.


fot.PAP/Marcin Bednarski

Lech, po niezbyt udanej wyprawie do Armenii na rewanżowe spotkanie z Gandzasarem, rozpoczął walkę o mistrzostwo Polski od wizyty w Płocku. Wisła straciła swojego trenera na rzez reprezentacji, a do tego do Legii odszedł kluczowy dla zespołu zawodnik Jose Kante.

Wynik meczu już po kwadransie gry otworzył Łukasz Trałka, który – podobnie jak w pucharowym meczu z Gandzasarem – wykorzystał dośrodkowanie Darko Jevticia. Tym razem Szwajcar dograł futbolówkę z rzutu wolnego po faulu na Pedro Tibie. Z minuty na minutę gospodarze wykorzystywali coraz bardziej luki na bokach defensywy Kolejorza. Problem był tylko jeden, ale za to znaczący – brak celnych strzałów. Gdy w końcu kapitalne dogranie Dominika Furmana dało Mateuszowi Szwochowi możliwość wyjścia sam na sam z Jasminem Buriciem, pomocnik płockiej drużyny trafił wprost w golkipera rywali.

fot.PAP/Marcin Bednarski

Gdyby na murawie rozłożyć leżaki i kazać się piłkarzom opalać, poziom gry nie uległby zmianie. Lechici nie kwapili się do ataku, co można było zaakceptować, bo w końcu liczy się zwycięstwo. Niewiele od siebie dawali też jednak miejscowi, co było już nieco mniej zrozumiałe. Trybuny ożywiły się dopiero w 45. minucie. Thomas Daehne wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu z lewej strony, ale w porę zdołał naprawić swój błąd.

Po zmianie stron płocczanie po raz drugi zatrudnili Buricia. Bośniak zatrzymał tym razem uderzenie głową Adama Dźwigały. Kolejne minuty upływały jednak przy grze na podobnym poziomie emocji, co pierwsza połowa. Aż do 77. minuty. Do remisu doprowadził wtedy Giorgi Merebaszwili. Akcja Wisły wyglądała nieco chaotycznie. Po kilku podaniach górą piłka trafiła jednak do Gruzina, który wykorzystał „pusty przelot” Buricia i wpakował futbolówkę do siatki.

Gospodarze nie dowieźli korzystnego wyniku do końca. Pogrążył ich Pedro Tiba. Portugalczyk efektownymi nożycami zdobył swoją debiutancką bramkę dla Kolejorza.

W następnym meczu Lechici zmierzą się z Cracovią. Wisła pojedzie do Zabrza na pojedynek z Górnikiem.

* * *

Wisła Płock – Lech Poznań 1:2 (0:1)
Giorgi Merebaszwili 77’ – Łukasz Trałka 16’ Pedro Tiba 89’

Wisła: Thomas Daehne – Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak – Damian Szymański, Dominik Furman – Mateusz Szwoch, Semir Stilić (58’ Giorgi Merebaszwili), Carlitos Oliveira (75’ Jakub Łukowski) – Oskar Zawada (46’ Ricardinho)

Lech: Jamin Burić – Rafał Janicki, Thomas Rogne, Nikola Vujadinović – Mihai Radut (68’ Maciej Gajos), Łukasz Trałka – Maciej Makuszewski, Pedro Tiba, Piotr Tomasik (65’ Wołodymyr Kostewycz) – Christian Gytkjaer, Darko Jevtić (78’ Tomasz Cywka)

Żółte kartki: Cezary Stefańczyk (Wisła) oraz Mihai Radut, Jasmin Burić (Lech)

Sport.RIRM

drukuj