fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. Jagiellonia umocniła się na fotelu lidera

W meczu zamykającym 26. kolejkę Lotto Ekstraklasy piłkarze Jagiellonii Białystok pokonali przed własną publicznością Wisłę Kraków 2:0. Dzięki temu podopieczni Ireneusza Mamrota umocnili się na fotelu lidera, mając trzy punkty przewagi na drugą w stawce Legią Warszawa.


Atut w postaci własnego boiska stawiał w roli faworyta zespół z Białegostoku, który w przypadku wygranej mógł ponownie odskoczyć Legii Warszawa na dystans trzech oczek. Zadanie o tyle wydawało się łatwe, ponieważ do poniedziałkowej konfrontacji Wisła przystąpiła między innymi bez kontuzjowanych Vullneta Bashy i Arkadiusza Głowackiego oraz pauzującego za kartki Macieja Sadloka.

Od pierwszego gwizdka sędziego Jagiellonia starała się przejąć inicjatywę, a w 9. minucie mogła swoją przewagę udokumentować w najlepszy dla siebie sposób, czyli golem. Precyzji po strzale przewrotką zabrakło jednak Romanowi Bezjakowi. W odpowiedzi znakomitej okazji nie wykorzystał Carlitos, który będąc „oko w oko” z Mariuszem Pawełkiem, uderzył tuż obok bramki.

Z biegiem czasu mecz coraz bardziej przypominał partię szachów. Obie drużyny grały ostrożnie i zwracały baczną uwagę na defensywę, stąd dogodnych sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Z marazmu kibiców wyrwał dopiero w 41. minucie Przemysław Frankowski. Ofensywny pomocnik po podaniu Guilherme Sityi strzałem w kierunku dalszego słupka wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Mający gola przewagi podopieczni Ireneusza Mamrota głównie skupili się na przetrzymywaniu piłki, natomiast Biała Gwiazda nie wyglądała na zespół, który ma za zadanie doprowadzić do remisu. Bierna postawa gości w ofensywie sprawiała bowiem, że Mariusz Pawełek miał niewiele do roboty, a kiedy już musiał interweniować, jak choćby po próbie Jesusa Imaza, spisywał się bez zarzutu.

W 77. minucie losy spotkania definitywnie rozstrzygnęli wicemistrzowie Polski. Wówczas – po dośrodkowaniu Arvydasa Novikovasa z rzutu rożnego – Nemanja Mitrović najwyżej wyskoczył do futbolówki w polu karnym Wisły i skuteczną „główką” nie dał żadnych szans Julianowi Cuescie. Ostatecznie Jaga pewnie wygrała 2:0, dzięki czemu umocniła się na fotelu lidera tabeli. Ekipa z Grodu Kraka plasuje się z kolei na ósmym miejscu.

***

Jagiellonia Białystok Wisła Kraków 2:0 (1:0)
Przemysław Frankowski 41’ Nemanja Mitrović 77’

Jagiellonia: Mariusz Pawełek – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Guilherme Sitya – Taras Romanczuk, Piotr Wlazło, Martin Pospisil – Przemysław Frankowski (90’ Bodvar Bodvarsson), Arvydas Novikovas (80’ Dejan Lazarević) – Roman Bezjak (77’ Cillian Sheridan)

Wisła: Julian Cuesta – Matej Palcić, Marcin Wasilewski (9’ Petar Brlek), Fran Velez, Zoran Arsenić – Tomasz Cywka, Pol Llonch – Rafał Boguski (63’ Patryk Małecki), Nikola Mitrović, Jesus Imaz (80’ Paweł Brożek) – Carlitos

Żółte kartki: Taras Romanczuk, Arvydas Novikovas, Nemanja Mitrović (Jagiellonia) oraz Carlitos, Jesus Imaz (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj