fot. PAP/Marcin Bednarski

Ekstraklasa. I. Djurdjević: Byliśmy zmęczeni, ale nikt się nie poddał

Pierwszy kwadrans w naszym wykonaniu był bardzo słaby. Zagraliśmy bojaźliwie, ale z biegiem czasu było lepiej. Wiedzieliśmy, że w drugiej połowie rywale podejdą wyżej i będą szukać okazji – powiedział po meczu z Wisłą Płock (2:1) trener Lecha Poznań Ivan Djurdjević.


Lech Poznań zgarnął w meczu z Wisłą trzy oczka. Nie wszystko szło jednak perfekcyjnie. Do momentu strzelenia pierwszego gola nieco lepsi byli płocczanie.

– Pierwszy kwadrans w naszym wykonaniu był bardzo słaby. Zagraliśmy bojaźliwie, ale z biegiem czasu było lepiej. Pierwsza bramka nie wprowadziła spokoju do naszej gry. Graliśmy nerwowo. Mogliśmy lepiej wykorzystać kilka kontrataków, ale się nie udało – zaznaczył Ivan Djurdjević.

Nie inaczej było tuż po przerwie, szczególnie w 77. minucie, kiedy na 1:1 strzelił Giorgi Merebaszwili.

– Wiedzieliśmy, że w drugiej połowie rywale podejdą wyżej i będą szukać okazji. Zagubiliśmy się po przerwie, zawodnicy decydowali się na samodzielne poderwanie gry. Byliśmy zmęczeni, ale nikt się nie poddał – dodał szkoleniowiec drużyny z Poznania.

Uratowane trzy punkty nieco uspokoiły sytuację. Tym razem bohaterem Lecha został Pedro Tiba.

– Dla niego ważne jest, żeby dobrze wejść w ligę. Momentami nie potrafi się porozumieć w zespole przez język, ale jest silny mentalnie. Bardzo mu zależy na kolejnych występach, to widać. Po takim trafieniu będzie mu się łatwiej grało – podkreślił Ivan Djurdjević.

Lech już na starcie wywalczył sobie przewagę trzech punktów nad Legią Warszawa i Jagiellonią Białystok, które przegrały swoje mecze.

Sport.RIRM

drukuj