fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. Hit kolejki i fotel lidera dla Zagłębia

W meczu zamykającym 6. kolejkę Lotto Ekstraklasy piłkarze Zagłębia Lubin pokonali przed własną publicznością Wisłę Kraków 3:0. Dzięki okazałej wygranej podopieczni Piotra Stokowca zostali nowym liderem rozgrywek.


Pojedynek trzeciej drużyny tabeli z liderem rozgrywek zapowiadano jako hit szóstej kolejki Lotto Ekstraklasy. Za nieznacznego faworyta uchodzili Miedziowi, którzy byli jedynym zespołem przed dzisiejszym starciem bez ligowej porażki w obecnym sezonie. Dodatkowo na własnym stadionie podopieczni Piotra Stokowca nie stracili dotąd punktu, a nawet gola, odprawiając z kwitkiem Śląsk Wrocław (1:0) oraz Pogoń Szczecin (3:0).

To, że Zagłębie świetnie się czuje przed własną publicznością, pokazał początek spotkania. Wówczas po centrze Filipa Starzyńskiego z rzutu rożnego Jarosław Jach strzałem na raty wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Chwilę później Biała Gwiazda mogła doprowadzić do remisu, ale po potężnym uderzeniu Vullneta Bashy piłka trafiła w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Martina Polacka.

W 12. minucie gospodarze powinni zadać kolejny cios. W doskonałej sytuacji znalazł się bowiem Jakub Świerczok, który przegrał jednak konfrontację sam na sam z Michałem Buchalikiem. Napastnik lubinian nie grzeszył dziś skutecznością. W 22. minucie ponownie zabrakło mu zimnej krwi w decydującym momencie po tym, jak huknął ponad poprzeczką z jedenastu metrów.

Mecz od pierwszego gwizdka sędziego mógł się podobać kibicom zgromadzonym na stadionie w Lubinie. Obie drużyny postawiły głównie na ofensywę i nie brakowało dobrych okazji strzeleckich z obu stron. Do przerwy więcej goli jednak nie padło, w efekcie czego w lepszych nastrojach do szatni udali się Miedziowi.

Druga połowa należał już tylko i wyłącznie do zawodników Piotra Stokowca. Swoją przewagę Zagłębie udokumentowało w 57. minucie, kiedy to błąd Pola Lloncha wykorzystał Daniel Dziwniel. Obrońca miejscowych natychmiast zagrał do Jakuba Świerczoka, a ten kropnął pod poprzeczkę nie do obrony. Kilkanaście minut później Wisła była bliska zmniejszenia strat, ale z groźną próbą Carlitosa w świetnym stylu poradził sobie Martin Polacek.

W końcowych fragmentach spotkania gospodarze przypieczętowali zwycięstwo. Tym razem na listę strzelców wpisał się rezerwowy Adam Buksa, który po prostopadłym podaniu od Alana Czerwińskiego efektownie ograł Ivana Gonzaleza i pewnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka zmusił do kapitulacji Michała Buchalika.

Miedziowi, dzięki wygranej, awansowali na pozycję lidera w ligowej tabeli. Drugą Jagiellonię Białystok wyprzedzają o punkt. Biała Gwiazda natomiast, wobec drugiej porażki w bieżącym sezonie, spadła na trzecie miejsce. W następnej kolejce piłkarze Piotra Stokowca zmierzą się na wyjeździe z Legią Warszawa, zaś podopieczni Kiko Ramireza podejmą na własnym obiekcie Lechię Gdańsk.

***

Zagłębie Lubin Wisła Kraków 3:0 (1:0)
Jarosław Jach 6’ Jakub Świerczok 57’ Adam Buksa 86’

Zagłębie: Martin Polacek – Alan Czerwiński, Lubomir Guldan, Jarosław Jach, Daniel Dziwniel – Filip Jagiełło (62’ Bartłomiej Pawłowski), Bartosz Kopacz, Filip Starzyński, Jarosław Kubicki – Arkadiusz Woźniak (81’ Jakub Tosik), Jakub Świerczok (76’ Adam Buksa)

Wisła: Michał Buchalik – Tomasz Cywka, Zoran Arsenić, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok – Pol Llonch, Vullnet Basha (60’ Tibor Halilović) – Ze Manuel (72’ Kamil Wojtkowski), Rafał Boguski (60’ Paweł Brożek), Patryk Małecki – Carlitos

Żółte kartki: Filip Starzyński (Zagłębie) oraz Pol Llonch (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj