fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Górale przygnieceni ciężarem Białej Gwiazdy

Wisła Kraków rozgromiła na wyjeździe w rekordowych rozmiarach, bo aż 6:0 Podbeskidzie BielskoBiała w spotkaniu 9. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Piłkarze gospodarzy nie mieli nic do powiedzenia, a podopieczni Kazimierza Moskala robili na boisku wszystko na co pozwalała im… fantazja.


Podbeskidzie Wisła 2Wiślacy prowadzić powinni od… 2. minuty spotkania. Z rzutu rożnego dośrodkował (grający tym razem od początku) Denis Popovic, a Paweł Brożek uderzył głową w słupek bramki strzeżonej przez Emilijusa Zubasa. Ta akcja była zapowiedzią tego, co czekało dzisiaj podopiecznych Dariusza Kubickiego. Swoją kanonadę Biała Gwiazda rozpoczęła w 11. minucie. Trafił oczywiście kapitan – Brożek. Na lewej stronie dwójkową akcję przeprowadzili Łukasz Burliga z Rafałem Boguskim. Ten pierwszy zgrał piłkę muśnięciem buta do napastnika, który w takich sytuacjach raczej nie ma litości dla bramkarza przeciwników.

Kolejna bramka paść powinna sześć minut potem, ale po strzale Wilde-Donalda Guerriera jedną z nielicznych dobrych interwencji tego dnia popisał się litewski golkiper gospodarzy. Za to popis swoich umiejętności na najwyższym poziomie w 33. minucie dał po raz kolejny Brożek. Jego partnerzy szybko rozegrali rzut wolny. Wysuniętego napastnika dostrzegł Krzysztof Mączyński, który zagrał mu piłkę. Ten dopadł jednak, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się już w bardzo niekorzystnym położeniu, będąc pod ostrym (i to bardzo) koncie z bramką. Brożek nic sobie z tego nie robiąc po prostu uderzył i … trafił. Celne strzelanie na bramkę przeciwnika kontynuował Popovic, który w 39. minucie dokładnie wykonał rzut wolny, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach ekipy z Krakowa.

Podbeskidzie Wisła 4Podbeskidzie Wisła 3

Beznadziejną grę ekipy z Bielska-Białej najlepiej obrazuje akcja gości z 56. minuty. Rzut wolny wykonywał wtedy oczywiście Popovic, zagrał do Macieja Jankowskiego, który blisko pola karnego wypatrzył… środkowego obrońcę Richarda Guzmicsa. Węgier jak rasowy pomocnik podał piłkę do niepilnowanego Burligi, który uderzeniem przewrotką pokonał Zubasa.

Dzieło zniszczenia goście kontynuowali w 71. minucie. Dwójkową akcję Boguski-Brożek wykończył ten pierwszy, strzelając między nogami golkipera miejscowych. Ten nie popisał się jeszcze w samej końcówce meczu. Przepuścił wtedy łatwy wydawało się strzał Rafaela Crivellaro, który w dobrej sytuacji znalazł się po podaniu od Macieja Jankowskiego.

Podbeskidzie Wisła 5Podbeskidzie nie miało argumentów, aby przeciwstawić na koncertowej grze ekipy trenera Kazimierza Moskala. W pierwszej odsłonie próbował coś robić w tym kierunku Mateusz Szczepaniak, lecz jego strzały w 6. i 34. minucie obronił czujny Radosław Cierzniak.

Tym samym wygrywając 6:0 Wisła Kraków przerwała swoją niechlubną serię 14 wyjazdowych spotkań bez zwycięstwa. Dzięki zdobyciu dwóch bramek, kapitan Białej Gwiazdy – Paweł Brożek ma na koncie 122 gole zdobyte w Ekstraklasie.

***

Podbeskidzie BielskoBiała Wisła Kraków 0:6 (0:3)
Paweł Brożek 11′ 33′ Denis Popovic 39′ Łukasz Burliga 56′ Rafał Boguski 71′ Rafael Crivellaro 89′

Podbeskidzie: Emilijus Zubas – Adam Pazio, Krystian Nowak, Gracjan Horoszkiewicz, Adam Mójta – Kohei Kato – Marek Sokołowski (46′ Jakub Kowalski), Mateusz Możdżeń (46′ Lukas Janic), Mateusz Szczepaniak, Frank Adu Kwame – Robert Demjan (62′ Kamil Jonkisz)

Wisła: Radosław Cierzniak – Boban Jovic, Richard Guzmics, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga – Denis Popovic, Krzysztof Mączyński (76′ Alan Uryga) – Maciej Jankowski, Rafał Boguski, Wilde-Donald Guerrier (82′ Kamil Kuczak) – Paweł Brożek (72′ Rafael Crivellaro)

Żółte kartki: Lukas Janic, Kohei Kato (Podbeskidzie)

Sport.RIRM

drukuj