fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. Gol w doliczonym czasie gry, Jagiellonia w gazie

Tutaj wszystko było niemal rozstrzygnięte. Jagiellonia Białystok remisowała z Piastem Gliwice 1:1, ale w ostatnich minutach zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gola na wagę trzech punktów zdobył Arvydas Novikovas.


Na arenie europejskiej Jagiellonia wstydu nie przyniosła. Teraz może w 100 proc. skoncentrować się już na wyścigu po tytuł mistrza Polski. Tutaj kolejnym rywalem był Piast Gliwice, który w czterech meczach przegrał tylko raz – z Legią 1:3.

W pierwszych minutach grę gospodarzy ciągnęli Arvydas Novikovas i Mateusz Machaj. Piast nie potrafił dłużej utrzymać się przy piłce, ale w obronie radził sobie na tyle skuteczne, że w Białymstoku wciąż brakowało bramkowych okazji. W 22. minucie sprawy w swoje ręce wziął Jakub Wójcicki. Obrońca zdecydował się na indywidualny rajd prawą stroną boiska, zacentrował w pole karne, gdzie czekał już Mile Savković. Nowy nabytek Jagi uderzył bez zastanowienia, a futbolówka wylądowała w siatce.

W pierwszej części spotkania nie oglądaliśmy już więcej goli. Zmęczeni rywalizacją w Lidze Europy piłkarze Ireneusza Mamrota mieli za to problemy z urazami. Jeszcze przed przerwą boisko musieli opuścić Mateusz Machaj i Ivan Runje.

Od początku drugiej połowy Piast szanował piłkę i czyhał na swoją okazję. Taka nadarzyła się w 58. minucie. Marian Kelemen wyszedł do dośrodkowania Gerarda Badii z narożnika boiska. Nie zdołał chwycić futbolówki, bo uprzedził go Patryk Dziczek. Goście doprowadzili do remisu i mieli chrapkę na kolejne trafienia. Kilka chwil później na linii bramkowej piłkę zatrzymał Lukas Klemenz, przez co uratował swoją drużynę przed stratą gola.

Kiedy wydawało się, że pojedynek zakończy się remisem, składną akcję przeprowadziła Jagiellonia. Taras Romanczuk zagrał głową do Novikovasa, a ten bez zastanowienia uderzył po krótkim słupku. Jakub Szmatuła nie zdążył z interwencją.

To czwarte zwycięstwo podopiecznych Ireneusza Mamrota, którzy zrównali się punktami z Lechem Poznań. Rywalowi ustępują tylko gorszym bilansem bramek. Piast jest piąty, ale poniósł drugą porażkę z rzędu. Okazję do rehabilitacji będzie miał już w najbliższy piątek, gdy u siebie podejmie Cracovię.

* * *

Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 2:1 (1:0)
Mile Savković 22’ Arvydas Novikovas 90+4’ – Patryk Dziczek 59’

Jagiellonia: Marian Kelemen – Jakub Wójcicki, Aleksandar Mitrović, Ivan Runje (44′ Lukas Klemenz), Guilherme – Taras Romanczuk, Mateusz Machaj (34′ Karol Świderski), Martin Pospisil – Mile Savković, Patryk Klimala (62′ Roman Bezjak), Arvydas Novikovas

Piast: Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov – Joel Valencia, Patryk Dziczek, Tom Hateley (89′ Patryk Sokołowski) – Mateusz Mak (57′ Gerard Badia), Michal Papadopulos (78′ Piotr Parzyszek), Aleksander Jagiełło

Żółte kartki: Mateusz Machaj, Lukas Klemenz (Jagiellonia) oraz Martin Konczkowski (Piast)

Sport.RIRM

drukuj