fot. PAP/Piotr Nowak

Ekstraklasa. Czysta formalność, Legia lepsza od Miedzi

Legia Warszawa bez większych problemów wróciła na zwycięskie tory po dwóch porażkach z rzędu. Miedź Legnica nie miała argumentów, by przeciwstawić się mistrzom Polski i ostatecznie uległa 0:2.


Historia spotkań między tymi zespołami ma swój początek w 2014 roku. W każdym z dwóch dotychczasowych meczów legniczanie tracili po cztery gole, strzelając zaledwie jednego.

Od pierwszej minuty można było zauważyć podział na role – faworyt i drużyna, dla której remis będzie wynikiem bardzo dobrym. Cofnięta do defensywy Miedź albo broniła się skutecznie, jak w przypadku rzutu rożnego, kiedy piłkę złapał Łukasz Sapela, albo po prostu miała nieco szczęścia, jak wtedy, gdy nieznacznie niecelny centrostrzał posłał w stronę bramki Andre Martins. Legniczanie z papierowego 1-3-4-3 przechodzili w defensywie na grę pięcioma obrońcami. Pomagało – zależnie od potrzeb – od dwóch do czterech pomocników, co zdecydowanie ułatwiało Miedzi neutralizować zapędy gospodarzy.

Ataki skrzydłami, które przypuszczali miejscowi nie do końca się sprawdzały. Test – po raz kolejny, po meczu przeciwko Wiśle Płock – zdał natomiast stały fragment gry. To właśnie po wrzutce z kornera Carlitos Lopez dopadł do futbolówki na długim słupku i dał Legionistom prowadzenie. Goście nie byli w stanie przeciwstawić się gospodarzom. Nawet, gdy pojawiała się okazja do wyprowadzenia szybkiej kontry, spowalniali grę i wszystko kończyło się jeszcze przed szesnastką.

Po zmianie stron gra nie była zbyt dynamiczna. Pierwszą po zimowej przerwie bramkę z gry dla Legii zdobył Iuri Medeiros. Portugalczyk popisał się precyzyjnym uderzeniem ze skraju pola karnego. Kolejna groźna akcja miała miejsce dopiero w 81. minucie. Znakomitej sytuacji nie wykorzystał Michał Kucharczyk. Skrzydłowy Legii zaatakował na wślizgu dośrodkowaną w pole karne piłkę, ale ta nie trafiła nawet w światło bramki. Najlepszą szansę na trafienie do siatki po stronie przyjezdnych miał Łukasz Garguła. Były reprezentant Polski zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego, po którym futbolówka trafiła w słupek.

Legia plasuje się na 2. miejscu ze stratą czterech oczek do Lechii Gdańsk, która swój mecz rozegra 4 marca. Miedź ma cztery punkty przewagi nad strefą spadkową.

* * *

Legia Warszawa – Miedź Legnica 2:0 (1:0)
Carolos Lopez 23’ IuriMedeiros 62’

Legia: Radosław Majecki – Luis Rocha, Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Marko Vesović – Cafu, Andre Martins (77’ Domagoj Antolić) – Iuri Medeiros (71’ Michał Kucharczyk), Sebastian Szymański (52’ Kasper Hamalainen), Dominik Nagy – Carlos Lopez

Miedź: Łukasz Sapela – Aleksandar Miljković, Bożo Musa, Grzegorz Bartczak – Juan Camara, Omar Santana (74’ Fabian Piasecki), Borja Fernandez, Paweł Zieliński – Mateusz Szczepaniak, Petteri Forsell (83’ Łukasz Garguła), Joan Roman (46’ Henrik Ojamaa)

Sport.RIRM

drukuj