fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Biała Gwiazda zatrzymała w Zabrzu rozpędzonego Górnika

Sześć ligowych meczów z rzędu bez wygranej i basta. Piłkarze Wisły Kraków po ponad miesięcznej przerwie w końcu odnieśli zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Górnika Zabrze 2:1. Bohaterem meczu został Marko Kolar autor obu goli dla Białej Gwiazdy.


Dla Górnika piątkowe starcie było niezwykle ważne. W przypadku wygranej podopieczni Marcina Brosza zapewniliby sobie utrzymanie w Ekstraklasie na kolejny sezon. Okazja ku temu wydawała się dobra. Do Zabrza przyjechała bowiem mająca serię sześciu ligowych spotkań bez zwycięstwa, Wisła Kraków.

Mecz od początku mógł się podobać kibicom. Oba zespoły grały ofensywny futbol i nie brakowało sytuacji bramkowych. Swoich sił strzeleckich próbowali Igor Angulo, Walerian Gwilia, Sławomir Peszko oraz Krzysztof Drzazga. Każdemu z nich brakowało jednak precyzji.

W 34. minucie główny arbiter zawodów podyktował rzut karny dla gości po faulu Martina Chudy’ego na Marko Kolaru. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany, który uderzeniem w lewy róg zapewnił Białej Gwieździe prowadzenie.

Miejscowi nie zamierzali zbyt długo rozpamiętywać straconej bramki i już zaledwie trzy minuty później doprowadzili do remisu, a w roli głównej wystąpił Jesus Jimenez. Hiszpan skorzystał na trochę przypadkowym zagraniu Igora Angulo, z bliska pakując futbolówkę do siatki.

Niedługo po przerwie na listę strzelców ponownie wpisał się Marko Kolar. Chorwacki snajper otrzymał podanie od Vukana Savicevicia, minął jednego z rywali i uderzeniem z kilku metrów pokonał Martina Chudy’ego.

Od tego momentu drużyna Macieja Stolarczyka skupiła się głównie na bronieniu dostępu do własnej bramki, rzadko decydując się na akcję ofensywną. Zabrzanie mieli z tym wyraźny problem. Dobrze i pewnie spisujący się w defensywnie goście nie pozwalali im bowiem na zbyt wiele.

W efekcie Wisła wygrała 2:1, dzięki czemu przerwała serię sześciu ligowych spotkań bez zwycięstwa. Górnik, po czterech triumfach z rzędu, w końcu doznał goryczy porażki i wciąż nie może być pewny utrzymania.

***

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 1:2 (1:1)
Jesus Jimenez 37 – Marko Kolar 34’(k.) 51’

Górnik: Martin Chudy – Boris Sekulić, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Adrian Gryszkiewicz (87’ Przemysław Wiśniewski) – Mateusz Matras (82’ Adam Orn Arnarson) – Kamil Zapolnik (58’ Łukasz Wolsztyński), Walerian Gwilia, Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez – Igor Angulo

Wisła: Mateusz Lis – Łukasz Burliga (78’ Marcin Grabowski), Lukas Klemenz, Daniel Hoyo-Kowalski, Rafał Pietrzak – Patryk Plewka (79’ Emmanuel Kumah), Vukan Savicević – Rafał Boguski, Krzysztof Drzazga, Sławomir Peszko – Marko Kolar (85’ Kamil Wojtkowski)

Żółte kartki: Boris Sekulić (Górnik) oraz Rafał Boguski, Marko Kolar, Marcin Grabowski (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj