fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Bez fajerwerków w Zabrzu, Górnik na remis z Pogonią

Remisem 1:1 zakończyło się starcie Górnika Zabrze z Pogonią Szczecin na inaugurację 7. kolejki Lotto Ekstraklasy. Oba gole padły po przerwie. Na trafienie Radosława Majewskiego odpowiedział skutecznym strzałem z rzutu karnego Igor Angulo. Portowcy wciąż czekają na pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie 2018/2019.


Obie ekipy kiepsko weszły w nowy sezon. Po sześciu kolejkach Górnik zajmował dopiero dwunaste miejsce w tabeli, Pogoń zaś wciąż pozostawała bez ligowej wygranej. W efekcie drużyna Kosty Runjaicia plasowała się w strefie spadkowej. Zarówno dla jednych, jak i drugich mecz w Zabrzu był więc poniekąd z gatunku tych o przysłowiowe „sześć punktów”.

Od pierwszego gwizdka sędziego wrażenie lepszego zespołu sprawiali gospodarze, którzy wykazywali większą chęć do zdobycia gola. Szczęście mogło się do nich uśmiechnąć w 23. minucie, ale z technicznym strzałem Igora Angulo w świetnym stylu poradził sobie Łukasz Załuska.

W dalszej fazie spotkania ataki podopiecznych Marcina Brosza wyraźnie przestały nabierać na sile. Portowcy, skupieni głównie na defensywie, nie starali się jednak przystąpić do bardziej ofensywnych działań. Dopiero kilka minut przed przerwą zagrozili bramce rywali, gdy Tomasz Loska trącił piłkę po zaskakującym uderzeniu Radosława Majewskiego z rzutu wolnego.

Po zmianie stron ofensywny pomocnik gości wykazał się już dużo większą precyzją. Po wyrzucie futbolówki z autu Kamil Drygas podeszwą zagrał do Radosława Majewskiego. Ten płaskim strzałem z osiemnastu metrów pokonał bezradnego w tej sytuacji golkipera zabrzan. Dla Pogoni było to pierwsze trafienie na wyjeździe w bieżących rozgrywkach Lotto Ekstraklasy.

Miejscowi po straconym golu nie potrafili się otrząsnąć. Z wielkimi problemami przychodziło im konstruowanie jakichkolwiek akcji na połowie przeciwnika. Mimo to w 71. minucie zdołali doprowadzić do remisu. Z pomocą przyszedł… Zvonimir Kozulj, który pociągnął za koszulkę we własnej „szesnastce” Szymona Matuszka, a arbiter bez zastanowienia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Igor Angulo.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę (w konsekwencji dwóch żółtych) zobaczył jeszcze Michał Koj, a chwilę później sędzia zakończył mecz. Podział punktów sprawił, że Górnik – przynajmniej do soboty – wskoczył na dziewiątą pozycję w stawce. Portowcy nadal czekają na pierwsze ligowe zwycięstwo. W tabeli pozostali natomiast na piętnastej lokacie.

***

Górnik Zabrze Pogoń Szczecin 1:1 (0:0)
Igor Angulo 71’(k.) – Radosław Majewski 50’

Górnik: Tomasz Loska – Przemysław Wiśniewski, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Michał Koj – Konrad Nowak (66’ Maciej Ambrosiewicz), Szymon Matuszek, Wiktor Biedrzycki (54’ Marcin Urynowicz), Adam Ryczkowski – Igor Angulo, Daniel Smuga (46’ Jesus Jimenez)

Pogoń: Łukasz Załuska – David Stec, Sebastian Walukiewicz, Mariusz Malec, Ricardo Nunes – Tomas Podstawski, Kamil Drygas – Zvonimir Kozulj (90’ Tomasz Hołota), Radosław Majewski (73’ Dawid Błanik), Hubert Matynia (80’ Adrian Benedyczak) – Adam Frączczak

Żółte kartki: Michał Koj, Maciej Ambrosiewicz (Górnik) oraz Zvonimir Kozulj, Tomas Podstawski (Pogoń)

Czerwona kartka: Michał Koj 90’(Górnik)

Sport.RIRM

drukuj