fot. PAP/Dominik Kulaszewicz

Ekstraklasa. Arka minimalnie lepsza od Cracovii

Arka pokonała na własnym stadionie Cracovię 1:0 w meczu 9. kolejki Lotto Ekstraklasy. Kibice w Gdyni obejrzeli wyrównane widowisko, z kilkoma ciekawymi sytuacjami zwłaszcza w drugiej połowie spotkania. Ostatecznie trzy punkty miejscowym w 76. minucie zapewnił Marcus Vinicius.


Przed dzisiejszym meczem w lepszej sytuacji znajdowała się Arka, która zajmowała siódme miejsce w tabeli z dorobkiem trzynastu punktów. Cracovia natomiast z dziewięcioma oczkami na koncie plasowała się na jedenastej pozycji. Kibice zespołu z Trójmiasta upatrywali nadzieje na kolejne punkty w statystyce. Gdynianie bowiem w tym sezonie nie przegrali jeszcze przed własną publicznością. Z kolei Pasy ani razu w obecnych rozgrywkach Ekstraklasy nie potrafiły zwyciężyć na wyjeździe.

Marcin Warcholak   Mateusz SzczepaniakW pierwszych minutach delikatną przewagę osiągnęli gracze beniaminka, ale niewiele z niej wynikało. W poczynaniach obu drużyn było wiele niedokładności. Pierwszą groźną okazję do zdobycia gola stworzyli sobie przyjezdni w 17. minucie gry. Po uderzeniu Krzysztofa Piątka z ostrego kąta rywali od utraty bramki uratował słupek. Kilka minut później ponownie zaatakowali gracze Pasów. Tym razem strzelał Tomasz Brzyski, jednak Konrad Jałocha skutecznie interweniował.

W 26. minucie lekkie uderzenie Piątka sprawiło trochę kłopotów bramkarzowi gospodarzy. Kilka minut później kolejna akcja Cracovii zakończyła się wyraźnym pudłem Mateusza Szczepaniaka z kilkunastu metrów. Gospodarze doczekali się dobrej okazji w 36. minucie. Z rzutu wolnego z dwudziestu trzech metrów strzelał Mateusz Szwoch, ale znakomitą interwencją popisał się Grzegorz Sandomierski. W następnych fragmentach, aż do końca pierwszej połowy, na boisku nie zdarzyło się nic godnego uwagi.

Na samym początku drugiej odsłony powinno być 1:0 dla gości. Wówczas dwukrotnie w dobrej sytuacji z ostrego konta uderzał Jakub Wójcicki, lecz został zablokowany przez obrońców gospodarzy. W następnej akcji miejscowych uratował Konrad Jałocha, który obronił strzał Szczepaniaka z najbliższej odległości. Swoją okazję w 55. minucie miała Arka, a konkretnie Szwoch. Młody pomocnik gdynian bardzo niebezpiecznie uderzył z rzutu wolnego, jednak z najwyższym trudem z tą piłką poradził sobie Grzegorz Sandomierski. Golkiper ekipy z Krakowa swój zespół ponownie uratował zaledwie minutę później, kiedy wybił futbolówkę po główce Adama Marcjanika.

Dawid So³deckiAdam Marciniak Miroslav Bo¿oki  Marcin Budziñski Luiz Carlos Deleu

Bramkarz krakowian był za to bezradny w 76. minucie, kiedy to tym razem Marcjanik dogrywał z prawego skrzydła, a piłkę w siatce umieścił Marcus Vinicius da Silva. Cracovia próbowała się odgryźć i doprowadzić do wyrównania m. in. w 81. minucie, gdy Mateusz Cetnarski został zablokowany przez ofiarnie interweniujących obrońców rywali. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty zostały nad morzem.

Dzięki wygranej Arka zajmuje piąte miejsce w tabeli, mając na koncie szesnaście punktów. Cracovia jest natomiast jedenasta, z zaledwie dziewięcioma zgromadzonymi oczkami.

***

Arka Gdynia Cracovia 1:0 (0:0)
Marcus Vinicius 76’

Arka: Konrad Jałocha – Damian Zbozień, Dawid Sołdecki, Michał Marcjanik, Marcin Warcholak – Rashid Yussuff (74’ Marcus Vinicius), Antoni Łukasiewicz, Adam Marciniak, Mateusz Szwoch, Miroslav Bożok (89’ Dominik Hofbauer) – Dariusz Zjawiński (82’ Rafał Siemaszko)

Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Deleu (82’ Sebastian Steblecki), Piotr Polczak, Piotr Malarczyk, Tomasz Brzyski – Jakub Wójcicki, Damian Dąbrowski (67’ Mateusz Cetnarski), Miroslav Covilo, Marcin Budziński, Mateusz Szczepaniak (75’ Tomas Vestenicky) – Krzysztof Piątek

Żółte kartki: Dawid Sołdecki, Marcus Vinicius (Arka) oraz Miroslav Covilo, Piotr Malarczyk, Damian Dąbrowski, Marcin Budziński (Cracovia)

Sport.RIRM

drukuj