fot. PAP/Grzegorz Momot

D. Kubacki: Każdego z nas stać na dużo lepsze skoki

Bywało różnie po drodze, ale na koniec daliśmy radę. […] To jest jednak dopiero początek, bo wiem, że każdego z nas stać na dużo lepsze skoki – mówił Dawid Kubacki po drużynowym konkursie Pucharu Świata w Wiśle.


W Wiśle Polacy zrobili dziś to, co do nich należało. Bliżej lądował tylko Dawid Kubacki, ale i tak wynikało to nie ze słabej formy, ale ze złych warunków. Po wielu perypetiach udało się jednak osiągnąć upragnioną wygraną.

Bywało różnie po drodze, ale na koniec daliśmy radę. Myślę, że to jest najważniejsze. Pierwsza rywalizacja w tym sezonie zimowym zakończyła się dla nas bardzo szczęśliwie. Myślę, że musimy sobie teraz ten konkurs na spokojnie przeanalizować i pracować dalej. To jest jednak dopiero początek, bo wiem, że każdego z nas stać na dużo lepsze skoki – podkreślił Dawid Kubacki.

Pytany o przygotowanie skoczni w Wiśle zawodnik tłumaczył, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Zły stan zeskoku to nie ich wina, bo nigdzie nie ma teraz śniegu. Co ważne, Polska jako jedyna zaryzykowała przygotowanie konkursów Pucharu Świata tak wcześnie.

Organizatorom i ludziom, którzy pracowali na tej skoczni fizycznie należą się duże podziękowania i brawa za to, że byli w stanie tę skocznię dla nas i dla kibiców przygotować. Na pewno nie było to zadanie łatwe. Warunki nam tutaj nie sprzyjały, a skocznia jest gotowa. Możemy skakać. Oczywiście, są problemy, ale – w związku z warunkami, jakie mamy – organizatorzy wywiązali się ze swojego zadania w stu procentach. Ten wybieg już w dniu dzisiejszym był troszeczkę lepszy niż wczoraj. Wierzę, że jutro będzie jeszcze lepszy. Nie da się wszystkiego zrobić od tak. Ten śnieg nie leżał tutaj trzy miesiące i ta skocznia nie była ubijana, równana przez trzy miesiące. Ona została przecież przygotowana w cztery dni – dodał.

Jutro Kubacki będzie jednym z faworytów konkursu indywidualnego. W piątkowych kwalifikacjach zajął drugie miejsce.

Sport.RIRM

drukuj