fot. PAP

Ciężka przeprawa Wisły i Śląska

W 13. kolejce Ekstraklasy zabraknie hitowych pojedynków. Wydaje się, że z czołówki najcięższe zadanie czeka krakowską Wisłę, która na swoim boisku podejmie zawsze (szczególnie dla Białej Gwiazdy) groźne Podbeskidzie. Wrocławian czeka wyprawa do Gdańska, gdzie zmierzą się z miejscową Lechią.

Prowadząca w piłkarskiej ekstraklasie trójka: Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław w tej kolejce wystąpi na obcych stadionach. Teoretycznie najłatwiejsze zadanie czeka zespół ze stolicy, który w Bydgoszczy zagra z ostatnim w tabeli Zawiszą.

Czołówka ligowej tabeli jest mocno spłaszczona. Legia, Jagiellonia i Śląsk mają po 23 pkt, a zaraz za nimi – z dwoma mniej – plasują się Wisła Kraków i Górnik Zabrze. Najlepsza dziesiątka mieści się w siedmiu punktach różnicy.

Lider i obrońca tytułu ma ostatnio bardzo napięty terminarz. Spotkania w ekstraklasie przeplata występami w Lidze Europejskiej, a w przyszłym tygodniu dojdzie też pojedynek w Pucharze Polski. W Bydgoszczy trener Henning Berg zapewne znowu dokona kilku roszad w składzie, pozwoli odpocząć komuś z podstawowych zawodników, choć po kontuzjach Miroslava Radovica, Dossy Juniora i Tomasza Brzyskiego pole manewru ma ograniczone. Niemal dokładnie przed rokiem wyjazd Legii do Bydgoszczy skończył się porażką 1:3. Później obie jedenastki spotkały się w lidze jeszcze dwukrotnie w Warszawie i gospodarze zwyciężyli 3:0 oraz 2:0. Tuż przed rozpoczęciem obecnego sezonu zmierzyły się w meczu o Superpuchar i na stadionie przy Łazienkowskiej zdobywca Pucharu Polski wygrał 3:2. W lidze jednak te drużyny znajdują się na przeciwległych biegunach. Zawisza dopiero w poniedziałek przerwał trwającą od 20 lipca serię 10 spotkań bez wygranej. Legionistom też zdarzają się wpadki (0:1 w Bielsku-Białej, 1:3 w Gliwicach), ale to oni otwierają tabelę po 12 seriach.

Opromieniona triumfem 5:0 nad Pogonią Szczecin Jagiellonia w sobotę w Gliwicach zagra z 12. w tabeli w Piastem. Gliwiczanie wygrali poprzednie trzy spotkania na własnym stadionie, w każdym zdobywając co najmniej trzy gole, jednak to postawa ekipy z Białegostoku uchodzi za największą niespodziankę sezonu. Latem trener Michał Probierz dokonał sporych zmian w składzie, po drodze przytrafiła się seria trzech porażek z czołowymi zespołami, ale w sześciu ostatnich występów „Jaga” powiększyła swój dorobek o 16 pkt.

Oszczędności zmusiły szkoleniowca Śląska Tadeusza Pawłowskiego do „przewietrzenia” szatni, ale zespołowi wyszło to na dobre. Jego zawodnicy są groźni dla rywali zwłaszcza we Wrocławiu, gdzie zdobyli 19 z 23 pkt. Teraz czeka ich jednak wyjazd na „mecz przyjaźni” z Lechią Gdańsk, z którą nie przegrali ostatnich siedmiu potyczek.

Ciekawe w 13. kolejce powinno być też w Bełchatowie, gdzie niepokonany przed swoją publicznością PGE GKS podejmie niedawnego lidera – Górnika Zabrze. Goście będą się starać zmazać plamę, jaką była niedzielna porażka 0:5 z Wisłą. Krakowianie z kolei, także w piątek, spotkają się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. To dla nich kolejny mecz o przełamanie. Tym razem swojej fatalnej pasy z Góralami. Odkąd ci występują w Ekstraklasie na Reymonta 22 jeszcze nie przegrali.

W roli trenera Pogoni zadebiutuje w sobotę Jan Kocian. Słowak, zwolniony dwa tygodnie temu z Ruchu Chorzów, w środę zastąpił w Szczecinie Dariusza Wdowczyka. „Portowcy” zagrają z Cracovią, która z sześciu wyjazdów przywiozła ledwie dwa punkty.

Program 13. kolejki ekstraklasy piłkarskiej:

24 października, piątek

PGE GKS Bełchatów – Górnik Zabrze              (godz. 18.00)

Wisła Kraków – Podbeskidzie Bielsko-Biała      (20.30)

25 października, sobota

Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław                  (15.30)

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok          (15.30)

Pogoń Szczecin – Cracovia                      (18.00)

26 października, niedziela

Lech Poznań – Górnik Łęczna                    (15.30)

Zawisza Bydgoszcz – Legia Warszawa             (18.00)

27 października, poniedziałek

Ruch Chorzów – Korona Kielce                   (18.00)

Sport/RIRM/PAP

drukuj