fot. PAP/Andrzej Grygiel

B. Bereszyński przed meczem z Portugalią: Damy z siebie wszystko

Mobilizuje nas wyłącznie mecz reprezentacji Polski na Stadionie Śląskim przy mam nadzieję pełnych trybunach, w fantastycznej atmosferze. Nic więcej nie trzeba dodawać. Gramy przecież z mistrzem Europy i liderem naszej grupy. Zadanie nie będzie należało do łatwych, ale damy z siebie wszystko zaznaczył podczas środowej konferencji prasowej Bartosz Bereszyński, boczny obrońca kadry.


Tylko godziny dzielą nas od niezwykle istotnego dla układu tabeli meczu. Biało-czerwoni w czwartkowy wieczór zmierzą z Portugalią, a więc liderem grupy 3 dywizji A w miejscu, które jest szczególne dla polskiego futbolu. To właśnie na słynnym Stadionie Śląskim dokładnie dwanaście lat temu – 11 października 2006 roku – podopieczni Leo Beenhakkera w porywającym stylu pokonali ówczesnych wicemistrzów Europy 2:1 po dwóch trafieniach Euzebiusza Smolarka.

W tamtym spotkaniu wystąpił Cristiano Ronaldo. Tym razem jednak zabraknie pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki na boisku w Chorzowie. Jak przyznał w rozmowie z dziennikarzami Bartosz Bereszyński, rywale mają bardzo dobrą drużynę i nie ma większego znaczenia, że do Polski nie przyjechała gwiazda Juventusu Turyn.

Żałuję, że nie będzie Ronaldo, natomiast mobilizuje nas wyłącznie mecz reprezentacji Polski na Stadionie Śląskim przy mam nadzieję pełnych trybunach, w fantastycznej atmosferze. Nic więcej nie trzeba dodawać. Gramy przecież z aktualnym mistrzem Europy i liderem naszej grupy. Dla układu tabeli dobrze by się stało, abyśmy to my zdobyli komplet punktów. Zadanie nie będzie należało do łatwych, ale damy z siebie wszystko – podkreślił zawodnik włoskiej Sampdorii.

Po raz ostatni oba zespoły zmierzyły się na Euro 2016. Wówczas – w ćwierćfinale imprezy – ekipa Fernando Santosa triumfowała po serii rzutów karnych (5:3). W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1.

Nie było mnie dwa lata temu na mistrzostwach Europy i nie mogłem zagrać z Portugalią. Na pewno jest to dodatkowy smaczek, że wygrali wówczas z nami w takich, a nie innych okolicznościach i sięgnęli później po tytuł. Od tamtej pory minęło już jednak trochę czasu. Zarówno Polska, jak i Portugalia są obecnie w zupełnie innym miejscu. Dlatego nie doszukiwałbym się tutaj jakiegokolwiek rewanżu – powiedział prawy obrońca biało-czerwonych.

Początek meczu Polska – Portugalia na Stadionie Śląskim zaplanowano na godzinę 20:45. Głównym arbitrem spotkania będzie Hiszpan Carlos del Cerro Grande.

Sport.RIRM

drukuj