fot. Ewa Sądej / Nasz Dziennik

Walczymy o Telewizję Trwam

Z o. dr. Piotrem Andrukiewiczem CSsR rozmawia Izabela Kozłowska

Trwająca batalia o zaprzestanie dyskryminacji Telewizji Trwam przez KRRiT wyraźnie pokazała ogromną siłę, jaka drzemie w odbiorcach i sympatykach tej stacji…

– To prawda. Paradoksalnie Rada wyświadczyła nam przysługę, bo już sama batalia spowodowała wielkie zainteresowanie stacją, której odmawia się podstawowych praw.

Wiele osób, które wcześniej nie słyszało o Telewizji Trwam, w związku z jej usilnymi staraniami o dostęp do multipleksu i trudnościami ze strony Rady zaczęło pytać, dlaczego tak się dzieje i komu zależy na zablokowaniu tej stacji. Co takiego jest w programie tej stacji, co budzi taką niechęć u rządzących? To przysporzyło już teraz wielu odbiorców, a przynajmniej obudziło refleksję, że skoro są równi i równiejsi, to chyba nie wszystko dzieje się w Polsce według prawideł demokracji. Władze same robią sobie krzywdę, bo ich zachowanie budzi u ludzi sprzeciw i w konsekwencji obraca się przeciw decydentom.

Wyzwolenie energii ludzkiej, której zewnętrznym znakiem są marsze dla Telewizji Trwam i wolności mediów, to niepohamowany pochód, który spowoduje lawinę. Takie są prawidła i takie też doświadczenia przeszłości. Jeśli ktoś łudzi się, że sobie ludzie pospacerują w marszach i im się znudzi, jest w wielkim błędzie. Ta wyzwolona siła będzie narastać. Ona też jest wyrazem niezwykłej więzi odbiorców z ich medium; ich, bo mówiącym o ich sprawach i w ich imieniu. Czy potrafimy sobie wyobrazić podobne marsze w obronie np. stacji TVN czy Polsat? Tam nie ma więzi. Tutaj jest coś, o czym inni mogą tylko pomarzyć.

Jutro ulicami Krakowa przejdzie II Marsz dla Telewizji Trwam i w obronie wolnych mediów. Jak będzie przebiegał?

– Marsz rozpocznie się Mszą św. na Skałce o godz. 10.30. To miejsce ma swoją wymowę. Czczony tu Męczennik i Patron Polski to postać zachęcająca nas do czytelnego świadectwa, które może niekiedy kosztować, ale nie poddaje się wpływom możnowładców. Cieszymy się, że tutaj swoim słowem umocni nas o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, Dyrektor i założyciel Radia Maryja i Telewizji Trwam. Następnie przemaszerujemy z orkiestrą ulicami Krakowską, Stradom i Grodzką na Rynek Główny. Tu wysłuchamy przemówień i okolicznościowego koncertu w wykonaniu artystów. Całość potrwa do około godz. 15.30.

Dlaczego tak ważna jest walka o Telewizję Trwam?

– Walka jest ważna dlatego, że nieudzielenie Telewizji Trwam pozwolenia na nadawanie cyfrowe cementuje porządek medialny w Polsce na długie lata. Potem nie będzie już możliwości, żeby cokolwiek zmienić. Będą dostępne, dla ogółu ludzi, tylko „zaprzyjaźnione” z rządzącymi stacje, które „trąbią w jedną trąbkę”.

Telewizja Trwam to wyłom, to stacja z gruntu inna, dlatego postrzegana jest jako zagrożenie przez niektórych. Telewizja Trwam jest też papierkiem lakmusowym funkcjonowania w naszym kraju wolności i demokracji, dlatego słusznie jest podnoszone żądanie wolności mediów. Jeśli to się ogranicza, nakładając kaganiec na niewygodnych, nie możemy mieć złudzeń, że żyjemy w cywilizowanym, wolnym kraju. Chodzi też o prawo ludzi wierzących do obecności w przestrzeni publicznej, w mediach. Blokowanie praw ludzi wierzących to przejaw totalitaryzmu ateistycznego, który w imię rzekomej neutralności dąży konsekwentnie do zeświecczenia państwa, jak to widać wyraźnie w niektórych krajach zachodnich. Neutralność to nie ateizacja, tylko poszanowanie praw wszystkich, także katolickiej większości społeczeństwa.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj